poniedziałek, 15 grudnia 2014

KONSUBSTANCJALNOŚĆ ISTOT Lisa Renee 11 listopad 2014 (cz I)

Drodzy przyjaciele na Ścieżce

Planeta weszła w kolejną głęboką fazę opus magnum (wikipedia.org/wiki/Magnum_opus) praw galaktycznego Zodiaku, transmitowanego ze Słońca, które jest obecnie pod wpływem konstelacji Wagi. Faza przenoszenia alchemicznych sił dla wsparcia rozwoju świadomości to coś, czego planeta nigdy wcześniej nie doświadczyła. Weszliśmy w stadium rozwoju, które zmienia relacje pomiędzy duchem a ciałem fizycznym - ta faza jest znana w alchemii jako sublimacja. Podobnie jak w laboratorium ciało stałe sublimuje w gaz, tak i w tym przypadku następuje uwznioślenie ciał i dusz. Chemiczny proces sublimacji jest przeprowadzany, aby oczyścić bazową substancję z niepożądanych elementów. Produktem tego procesu będzie coś, co można określić jako konsubstancjalność. To alchemiczne zjawisko, podczas którego istota miesza się z inną substancją i dopasowuje do nowych częstotliwości, tworząc nowy rodzaj stworzenia, nowy ziemski kompozyt..

Konsubstancjalność była wykorzystywana przez esseńczyków i gnostyków do opisywania kolejnych faz przemian w duchowej alchemii. Ze względu na przejrzystość i kontekst termin ten został użyty po raz pierwszy przed pierwszym Soborem Nicejskim (przez rzymskiego cesarza Konstantyna I w roku 325). W tekstach gnostyckich słowo to jest używane w następujących znaczeniach:

* Identyfikacja substancji pomiędzy czymś wyprodukowanym a wygenerowanym.
* Identyfikacja substancji pomiędzy rzeczami uzyskanymi z tej samej substancji.
* Identyfikacja substancji tworzonej przez boskie partnerstwo mitycznych par.
Jeżeli użyjemy kontekstu słowa konsubstancjalność do określenia świadomości jako inteligentnej energii, która stara się przejawić w świecie kwantowym, znaczenie słowa ulegnie zmianie. Ta faza ewolucji świadomości łączy dwoisty aspekt uduchowienia ciała i ucieleśnienia ducha w świecie materii. Wiele różnych sił planetarnych upada, natomiast planeta wznosi się dzięki skali harmonicznej i otwiera się dla wyższych wymiarów przyszłych linii czasowych. Ponieważ te siły Ducha mogą być pochwycone przez ludzkie ciało, ludzkie ciało może być przez nie korygowane i z nimi konsubstancjalne. Być konsubstancjalnym z czymś oznacza być z nim identyfikowanym, związanym i splecionym. Jeśli nie jesteśmy świadomi swoich myśli i czynów, możemy tworzyć konsubstancjalność z nieznanymi siłami, których byśmy sobie nie życzyli. Można wybrać bycie konsubstancjalnym ze świadomością chrystusową, ucieleśniając przez to trójcę świętą: Ojca, Matkę i Syna / Córkę w postaci świętego Ducha. Jednak to ucieleśnienie może nie być uznane przez większość populacji Ziemi.

Wielu ludziom na Ziemi obojętny jest ich duchowy rozwój lub nie są zdolni do postrzegania sił świata jako czegoś, co włada umysłem. Ponieważ są podatni na konsubstancjalność (takich samych substancji w świadomości), stają się oszustami duchowych mocy. Chodzi o opisanie identyfikacji z samą substancją, która jest wprowadzana do fizyczności przez ludzkie ciało jako świadomość.

Jeśli osoba lub grupa identyfikuje własne ego / osobowość z tym rodzajem sił zbiorowych, jednoczy się z nimi i zestraja się ze świadomością grupową oraz z mentalnym wzorcem własnego ciała. Dlatego osoba lub grupa osób staje się głównym motorem tej siły lub formy świadomości i egzekwuje tą jakość umysłu.

W tym czasie, niezależnie od tego, z jaką siłą byśmy się nie utożsamiali, to potencjalnie ustalamy konsubstancjalność. Nasze podstawowe ciała będą w kolejności wznoszącej lub upadającej podlegać alchemicznym zmianom, które będą miały wpływ na przesunięcie świadomości. Jeśli umysł zidentyfikuje się z fałszywym duchem, ciało będzie z nim konsubstancjalne i ucieleśni jego moc. To utwardzi serce a ostatecznie – zamknie umysł. Jeśli umysł zidentyfikuje się z wewnętrznym duchem chrystusowym, ciało będzie z tym konsubstancjalne i samoistnie się oczyści, aby ucieleśnić tę siłę. To złagodzi serce i otworzy umysł na wyższą świadomość.

Rozsądek kontra szaleństwo

Ostatnie fale gwiezdnych wybuchów i skumulowanych rozbłysków słonecznych mają wpływ na pole magnetyczne, globalny umysł i świadomość zbiorową. Zatem na indywidualny ludzki umysł działa szereg różnych czynników, które albo reorganizują myśli do spójnego zintegrowanego schematu (rozsądek) albo zwijają myśli w kłębek rozproszonego i fragmentarycznego chaosu. Ten cykl prowadzi do punktu wyboru myślokształtu utrzymującego zdrowy rozsądek lub szaleństwo – na coś trzeba się zdecydować. Postawa umysłu, jaką ktoś wybiera, doprowadza do osobistego wzorca energetycznego oddziaływania. W zależności od posiadanych myślokształtów jest się chronionym albo bombardowanym przez zbiorowe zachowanie, które przejawia się za sprawą zbiorowych sił środowiska. Osobisty stan umysłu zdecyduje, czy te zbiorowe siły chaosu będą miały wpływ czy nie. A czy Ty możesz utrzymać stan spokoju pośród chaosu? Jeśli wybierzesz duchowo zdrowe zachowanie, myśli i postawę, twoja postawa mentalna będzie otwarta i elastyczna - zostanie zdefiniowana jako rozsądna.

Obłęd będzie definiowany jako zamknięcie w zautomatyzowanych i duchowo sztywnych przekonaniach, niewłaściwych zachowaniach, myślach i postawie. Sztywność psychiczna doprowadzi do załamań psychicznych i uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, co objawi się w różnych poziomach dysocjacji i może prowadzić do załamania psychicznego. Załamanie nerwowe wynika z ekstremalnego stresu pourazowego lub bólu, jaki pojawia się w ciele, mózgu i układzie nerwowym.

W związku z ostatnimi zmianami dotyczącymi prawa struktury, oraz z rozwidleniem czasu, świadomość zbiorowa jest kierowana tak, aby dostosowywać się do różnych stacji na linii czasu. Te stacje spowodują kolejne koniunkcje w określonych korytarzach czasu. To będzie poważne wyzwanie dla powierzchni naszej planety, a także dla całej ludzkości. Na poziomach świadomości indywidualnych, zbiorowych i planetarnych zachodzi konwersja zestawów instrukcji z informacjami do długoterminowego przechowania w komórkach i w DNA. Długotrwałe informacje i zapisy w komórkach są ekwiwalentem pamięci. Wszystkie wspomnienia, z którymi my jako ludzie się utożsamiamy - dotyczące rasy, religii, historii czy czegokolwiek innego, czym mogłyby być nasze zbiorowe przekonania - doświadczają przemian. Chcąc w działającym mózgu sięgnąć do pamięci krótkotrwałej, rzeczywiście sięgamy do zapisów zachowań nagromadzonych w rozległym zbiorze komórek nerwowych ciała i związanych z nimi cząsteczek.

Z tego względu ta faza stymuluje duże przesunięcie w naszych wspomnieniach i we wszystkich możliwościach warunkujących funkcje mózgu. Funkcja mózgu ma ścisły związek z ośrodkowym układem nerwowym i szlakami neuronalnymi. I stan zdrowia psychicznego każdego z nas zależy od tego, jak dobrze mózg może współpracować z nerwami. To jest czas, aby pozostawać w stanie świadomości, który utrzyma umysł i nerwy zdrowe oraz silne.

Wojna pomiędzy umysłem a mózgiem

Niedawno, w trakcie bitwy o świadomość na Ziemi, zetknęliśmy się z wytworami antyludzkiej architektury lub programem antychrystusowym. Zasadniczym celem tego programu jest doprowadzenie ludzkiego umysłu do stanu, w którym staje się on skomputeryzowaną maszyną posiadającą sztuczną inteligencję zaprogramowaną na możliwość kontrolowania spoza planety. To wyjaśnia szybko rosnącą popularność transhumanizmu – chodzi o stworzenie ludzi ze sztuczną cyborgiczną świadomością.

Biorąc pod uwagę ostatnie zmiany w trzech niższych centrach energetycznych, które tworzą triadę egotycznych poziomów funkcjonowania, wszystkie elementy związane z aktywnością mózgu, funkcjami ciała mentalnego i zarejestrowane przez nie wspomnienia całego czasu: przeszłości, teraźniejszości i przyszłości – są podświetlane teraz. Większość z nas, którzy idą ścieżką świadomości, dzięki bezpośrednim doświadczeniom ma pewność, że umysł nie może być zredukowany do funkcji zaledwie mechanicznej. Chociaż większość obecnych neurologów i NAA skłonna jest wierzyć choćby w taką opinię: „Ludzki mózg jest maszyną, która sama stanowi o naszych działaniach, najbardziej prywatnych myślach, przekonaniach. Wszystkie nasze działania są produktami aktywności naszego mózgu.” - którą wygłosił brytyjski neurobiolog, sir Colin Blakemore.

Oczywiście, powyższe stwierdzenie całkowicie ignoruje świadomą inteligencję naszych ciał duchowych jako źródła tego, co przesyła te częstotliwości informacji do mózgu. To jest podobne do fal radiowych transmitowanych przez stację nadawczą i odbieranych przez tuner lub odbiornik. Zakres działania odbiorników, jaki mają nasze szlaki neuronalne i nerwowe synapsy mózgu, determinuje czy świadoma inteligencja może być odbierana przez mózg. Ponieważ większość ludzi nie wie, jak komunikować się z własną duszą, ich energie wyższej inteligencji nie są rozszyfrowywane przez ich mózgi. To dlatego NAA dokłada wszelkich starań, aby uszkodzić systemy nerwowe, wprowadzić zakłócające częstotliwości i spowodować dysfunkcje w mózgach ludzi żyjących na Ziemi poprzez chemitrails, szereg trucizn, pasożyty i medykamenty.

Gdybyśmy odłączyli się od duszy, nie bylibyśmy zdolni uzyskać dostępu do świadomych wspomnień, które są przechowywane w naszych zapisach komórkowych. Kiedy jesteśmy złączeni z duszą, stajemy się świadomością ciała, pamięcią powłoki, która sama w sobie egzystowałaby bez biologiczne inteligentnego rozszerzenia energii. Problem, z jakim mamy do czynienia, to celowa degradacja ludzkiej świadomości. Kiedy nastąpiłaby dysocjacja duchowych dziejów, fragmenty ciała mentalnego sprowadziłyby ludzką inteligencję do prymitywnej podświadomości zwierzęcej. W podręcznikach historii powiedziano ludziom, że są wolnymi obywatelami, że kiedy funkcjonują przez mózg, są genialnie inteligentni, i że ludzkość jest na szczycie technologicznych odkryć. To jest wielkie oszustwo i bezczelne kłamstwo. Wszystko, co ludziom zostało, to ciała fizyczne, które są teraz powłoką dla sił nimi władających – armia niewolników, którzy utracili swoje prawdziwe człowieczeństwo i połączenie z życiem kosmicznym.

Zakres polaryzacji się zwiększa i trwa zmasowana świadoma walka o to, kto obejmie kontrolę nad ludzkim umysłem. W zasadzie ludzkość toczy wojnę o kontrolę nad własnym umysłem, zaś druga strona chce nam uniemożliwić odzyskanie naszych wspomnień. Czy nasze umysły są kontrolowane i programowane, aby wprowadzać do nich mentalne przekonania związane ze zniewoleniem i cierpieniem, które prowadzi do obłędu? Albo, czy będziemy w stanie odzyskać pełną poczytalność i zachować wspomnienia, kiedy wybierzemy świadome uczestniczenie w uwalnianiu własnych umysłów, aby osiągnąć wyzwolenie? To jest dzisiaj największym wyzwaniem dla mieszkańców Ziemi. Wszystko zależy od tego, co się wybierze, aby móc pozostać elastycznym i otwartym mentalnie, przenosząc punkt kontroli z egotycznego umysłu do miłującego i współczującego serca. Wrażliwość wyższej, świadomej inteligencji, której punkt kontrolny leży w sercu, daje inteligencję mającą na celu odzyskanie i używanie dostępu do wszystkich wspomnień ze wszystkich czasów.

Wartości humanitarne

Niedawno nasza planeta przesunęła się do wymiaru, w którym są aktywne prawa duszy z zasadami mentalnymi polegającymi na służeniu innym, co stanowi częstotliwość matrycy świadomości zbiorowej Duszy. Wiele osób wymaga ponownego przyswojenia humanitarnych wartości, którymi zarządza ten wymiar. Humanitaryzm to postawa służebna wobec innych ze zdolnością do empatii i współczucia dla innych, mająca na celu świadczenia na rzecz innej osoby, grupy osób lub planety.

Aby przywrócić zrozumienie wartości humanitarnych, trzeba nauczyć się empatii i współczucia. Empatia polega na zrozumieniu uczuć i zdolności do odczuwania stanu emocjonalnego innych. Sposób wyrażania emocji jest charakterystyczny dla czyjegoś osobistego doświadczenia, są to zatem emocje charakterystyczne dla innych, mających podobne doświadczenia. Zdolność do wyobrażenia sobie siebie jako innej osoby, wczucia się w jej położenie i możność poczucia tego, co ta osoba może czuć w danych okolicznościach (znaleźć się w jej skórze), jest procesem twórczym, który rozwija współczucie.

Empatia wyraźnie różni się od współczucia, litości i przywiązania do negatywnych dramatów emocjonalnych, które działają jak infekcje wirusowe. Zasadą empatii jest odczuwanie współczucia i troski o innych oraz życzenie, aby widzieć innych w lepszym stanie lub żyjących szczęśliwiej, spełniających swój potencjał. Litość jest poczuciem, że ktoś ma kłopoty i potrzebuje pomocy, oraz że nie może rozwiązać swojego problemu samodzielnie, można to porównać do użalania się nad kimś. Emocjonalna zaraza jest wtedy, gdy ktoś (zwłaszcza dziecko, zbiorowe szaleństwo, przywódca bandy, świadomość zbiorowa) bezwiednie przyciąga emocje, które emitują inni. To podświadomy umysł rezonuje z emocjonalnym stanem i reaguje instynktownie.

Emocjonalna zaraza może być niebezpieczna. Kiedy ktoś przechodzi załamanie psychiczne, popada w nieujarzmione stany emocjonalne, automatyczne impulsy ciała bolesnego, które mogą wybuchnąć jako spontaniczna przemoc. Celem rozwoju duchowego jest bycie w pełni obecnym i świadomym mentalnych / emocjonalnych stanów oraz świadome wybieranie swojego stanu psycho-emocjonalnego, kontrolując w ten sposób impulsy i własną świadomość.

Brak empatii

Kontrolerów z NAA najlepiej można określić jako osobowości psychopatyczne cechujące się luźnym profilem osobowości z brakiem empatii, uczuć i skrupułów. Typy narcystyczne i psychopaci raczej nie mają wyrzutów sumienia z powodu szkód, zniszczeń i zabójstw, jakich dokonują na innych ludziach - charakteryzują się niemożnością odczuwania, doświadczania stanów emocjonalnych czy dostrzegania tego, że jakaś forma życia lub osoba może coś czuć. Brak empatii jest spowodowany mutacją w DNA gatunku, który został odłączony od duszy / Ducha, i cierpi z powodu uszkodzeń genetycznych i oddzielenia duszy.

Większość negatywnych obcych i ludzi będących na służbie NAA nie jest w stanie odczuwać, doświadczać czy wyrażać wyższych uczuć, takich jak emocjonalne i empatyczne stany miłosierdzia i współczucia. W zasadzie ci, którzy nie posiadają empatii, podobnie jak cały podstępny system wartości archontów, stają się łatwymi do zaprogramowania maszynami do zabijania, które nie mają wyrzutów sumienia z powodu swoich czynów, i nie dbają o konsekwencje swoich działań. Chcą kształtować i tworzyć jak najwięcej ludzi z brakiem empatii, jak to możliwe.

Negatywni obcy, chcąc kontrolować planetę, za pomocą technologii kontroli umysłu zakodowali w nich genetyczne mutacje, które na tle zbiorowej świadomości ludzkości przejawiają się jako poważny brak empatii. Planeta ma być ich agendą. Główny mechanizm kontroli umysłu służy do egzekwowania na ziemskiej populacji cyklu ofiara / prześladowca. W ten sposób ludzkość jest bezustannie zaabsorbowana wiarą w wewnętrzną lub zewnętrzną przemoc, albo też odgrywa rolę ofiary czy kata.

Odłączona dusza = brak ciała emocjonalnego

Z genetycznego poziomu szablonów ciała, brak empatii wynika z braku ciała emocjonalnego. Wyższe uczucia i ciało emocjonalno – sensoryczne odgrywają główna rolę w matrycy duszy. Istoty z odłączonym ciałem duchowym – ludzie lub nie–ludzie – nie potrafią odczuwać inaczej jak poprzez drugą czakrę wspomagającą instynkty. Ta czakra funkcjonuje jako umysł instynktowny i tym samym staje się substytutem instynktownych poziomów, które są wyrażane w pewnym typie postrzegania stanu emocjonalnego. W rzeczywistości ten instynktowny umysł znany także jako ciało bolesne, nie jest ciałem emocjonalnym. Został zmutowany przed uszkodzeniem duszy i stał się zniekształconym centrum wynaturzonych miazmatycznych energii i instynktów, które są nieprawidłowo rozumiane jako „emocje”. Te stany nie są emocjami generowanymi przez Jaźń, to są stany instynktowne wchłaniane przez zbiorową nieświadomość. Ludzkie ciało, które jest odłączone od duszy, jest jak pusta skorupa magazynująca podstawowe instynkty.

Trudno przeżyć prawdziwe stany miłości czy pełnego spektrum emocji, jeśli nie można się połączyć z duchową matrycą ciała. Albo dopóki nie jest się w stanie doznać miłości i otwartego centrum serca (4 czakra) od istoty inkarnowanej z połączeniem pomiędzy duszą a duchem. Wielu utraciło połączenie z duszą u zarania doświadczeń ekstremalnej traumy i cierpienia, SRA, nadużyć, gwałtu przeżytego w dzieciństwie, molestowania itp. To nadużywanie rozpoczyna się we wczesnym dzieciństwie pod wpływem oszukańczych strategii zachowawczych archontów z NAA, którzy aktywują w ziemskiej populacji powtarzające się cykle ofiara – kat. Kiedy człowiek za młodu (najwcześniej jak to możliwe) jest ciągle prześladowany, sam wyrasta na prześladowcę. To wymusza odtwarzanie tego wzorca nadużycia, tworząc więcej narcyzów, psychopatów oraz ludzi z traumatycznymi urazami, którzy izolują się od innych ludzi, i którzy nie są empatyczni. Tacy wyizolowani ludzie są podatni na kontrolę umysłu i zawładnięcia.

Centrum serca jest punktem podłączenia duszy. Niektórzy są bardziej niż inni genetycznie predysponowani do zdolności odczuwania i mają otwarte serca. Ci, których genetyka pozwala na pełne odczuwanie i miłość oraz na doświadczanie wyższych stanów emocjonalnych to ci, którzy zachowali swoje wewnętrzne atomy nasienne chrystusowego ducha. Osoby, które nie są zdolne do miłości i odczuwania empatii, w końcu tworzą czarny umysł, który przejawia się w czarnym sercu.

Czarny umysł prowadzi do czarnego serca

Na Ziemi żyje liczne grono ludzi, którzy uwolnili się spod wpływu czarnych magów i starają się zrehabilitować, doskonaląc siłę miłości zgodnie z prawem potrzeby służenia innym. Częścią ich doświadczeń jest odnalezienie w sobie ducha pokory przez niesienie pomocy służąc planecie i ludziom, odrzucając własne korzyści i wymagania ego. W taki sposób, z sercami wypełnionymi miłością do bliźnich i Boga, pragną się zrehabilitować. Kluczem zawsze jest czystość SERCA! Ten fakt nigdy nie zostanie zepsuty, nawet w obliczu niewiarygodnej technologii sztucznej inteligencji i różnych sposobów kontrolowania umysłów przez NAA generowanych przez te technologie. Technologia świadomości może zostać użyta do zniszczenia ludzkości lub pomocy dla ludzkości, wybór jest w każdym z nas i zależy od czystej intencji opartej na sercu. To nie może być sfałszowane - albo to jest albo tego nie ma.

Technologia usuwająca ze świadomości miłość od i do Boga oraz do wszystkich stworzeń bożych, związana jest z nadużywanie mocy i tworzy czarne serce. Czarne serce mieści się na czakrze astralnej, kiedy ta jest zablokowana, czarna i obraca się w odwrotnym kierunku, co jest nazywane „ciemnym kwitnieniem”. Czy to tylko niektóre z zachowań i działań, które mogą przejawiać czarne serca? Oto co prowadzi do jego późniejszego ciemnego kwitnienia – w ciele jednostki, ciele zbiorowym, grupy duchowej lub wspólnoty społecznej, tak że staje się zawirusowane:

* Chciwość, skąpstwo, pogarda dla innych, osądzanie, dyskryminacja, elitarne przekonania.

* Przedkładanie służenia sobie nad służbę dla całości (cudzym kosztem).

* Chęć czynienia szkody, zastraszania lub groźby, nadużywanie mocy kontroli.

* Irracjonalne obawy o osobiste bezpieczeństwo, co wskazuje na brak wiary w Boga lub brak bezpośredniego połączenia, wywołując ciągłe poczucie ubóstwa.

* Uzależnienie od następujących środków: narkotyki, alkohol, obżarstwo, seks, papierosy. Wszelkie substancje, które pozwalają na stałe kontrolowanie poprzez uzależnienia, i skutkują utratą kontroli nad impulsami ciała.

* Kradzież, kłamstwo, oszustwo, akty zaprzeczenia dopuszczające fałsz i dające fałszywe wrażenia, poszukiwanie sławy i osobistej gloryfikacji.

* Emocjonalne dramaty i histeria powtarzane przez nieuleczone programy: ofiara – kat.

* Przywiązanie do nabywania mocy lub materialnego zbytku, dla których zaprzedaje się swą duszę lub etykę.

* Wiara, że jest się zbawicielem, mesjaszem lub guru, albo że jest się odpowiedzialnym za akt uzdrowienia, nauki czy modalności, albo też że jest się wyjątkowym i ważniejszym od innych.

* Ciągłe przywiązanie do rzeczy materialnych związanych z trzecim wymiarem i czyichś wytworów w taki sposób, że ma się wrażenie, że jest się absolutnym twórcą tych przedmiotów ponad bogami i prawami kosmicznymi.

* Podejrzliwość, paranoja, oszustwa, i desperackie trzymanie się rzeczy, które trzeba puścić i oddać – za sprawą strachu lub osobistego terroru.

* Każdy rodzaj krzywdy lub nadużyć wyrządzonych sobie lub innym, zwłaszcza z powodów rytualnych, pod wpływem wzburzenia czy chęci samoukarania.

* Obwinianie karmy lub przeszłych wcieleń za nieodpowiedzialne działania w życiu obecnym, samemu nie rozumiejąc tych zachowań.

* Zastrzeganie sobie prawa do części ciała duchowego, zastraszanie i karanie innych, którzy mają wiedzę pochodzącą z prawa uniwersalnego, a zatem należącą do wszystkich istot. (Jak możemy kontrolować prawa autorskie świadomości chrystusowej, Buddy czy Boga?)

* Terror lub strach o siebie, bliskich czy członków rodziny, wszechobecny niepokój lub uraz, co prowadzi do dysocjacji i zaniku empatii.

* Duma - „Zrobiłem wszystkie te rzeczy i muszę być za to nagrodzony, a także – na kredyt - za wszystko, co mam zrobić” lub „Jestem ponad to i jestem lepszy od innych ludzi”. Takie zdradzieckie zachowania prowadzą do własnego upadku, co opisano w „Domu ego”.

* Nadużywanie energii i zasobów powierzonych na mocy duchowego zarządzania i przywództwa, które reprezentuje Chrystusa. Brak zasobów, które są zawsze brane na własność. Prawo własności i posiadania rzeczy materialnych są fabrykacją i iluzją materializmu związanego z trzecim wymiarem. Sataniści wierzą w moc materialną jako pierwszy i jedyny priorytet.

To są wszystkie negatywne sygnały ostrzegawcze ze strony ego, które powinny być natychmiast naprawione / skorygowane w zależności od rodzaju wirusa. Jeśli czujemy, że często wyrażamy gniew, nienawiść lub nie przebaczamy innym, żyjemy w silnym stresie i tracimy kontrolę nad impulsami (takie jak w powyższych przykładach), nasz umysł popada w niebezpieczne stany. Niebezpiecznie jest też, kiedy umysł staje się sztywny i zamknięty. To inicjuje niekorzystne przemiany. Zauważ przejawy (AD) archonckiego oszustwa i zastosuj antidotum zachowania GSF przekształcając psychicznie sztywne zachowanie w zachowanie umysłu o otwartych i zdrowych duchowo poglądach. (po więcej informacji sięgnij do „zachowania GSF”).

źródło: energeticsynthesis.com

czwartek, 4 grudnia 2014

ATLANTYDA - PRACA Z ATLANTYDZKIM POTENCJAŁEM / MISJA

Podróż do sieci Oriona, aby odnaleźć swoją życiową misję

Po przygotowaniu się do medytacji wyobraź sobie ocean. Poczuj lekki powiew ciepłego wiatru, pluskanie fal , które obmywają Twoje stopy. Przyjrzyj się czystemu niebu i jak ono odbija si ę w krystalicznie czystej wodzie. Ciesz się tym doskonałym widokiem. Nieco dalej na brzegu czeka na ciebie zaprzyjaźniony delfin. Zbliż się do niego. Wspólnie odbędziecie podróż na Atlantydę - do Sieci Oriona. To jest tajemnicze miejsce, w którym może zostać wymazana karma i w którym możesz dostać wgląd w swój życiowy plan. Dlatego zaproś do tej podróży swoich anielskich opiekunów danych ci przez Stwórcę Wszystkiego Co Jest oraz mistrza Hilariona. Zanurzacie się w wodzie. Kiedy już płyniecie, radośnie bawisz się wodą, która rozpryskuje się na miliony tęcz, czujesz, że twoje ciało się zmienia – stajesz się delfinem i możesz pływać szybciej oraz z większą swobodą. Możesz porozumiewać się telepatycznie z innymi, również z towarzyszącym ci delfinem. Być może właśnie teraz uruchomiła się w tobie zdolność do porozumiewania ze zwierzętami. Porozmawiaj z delfinem, odpowie na wiele twoich pytań, wystarczy, że wyślesz impuls myślowy.
Kiedy już przybyliście do sieci Oriona, na nowo przybierasz ludzką postać. Wyjdź z wody i wejdź na skałę, usiądź na niej. Poczekaj na pojawienie się wizji, która wyświetli twój życiowy plan. Nie analizuj niczego, przyjmuj wszystko tak, jak ci się objawia. Kiedy uznasz, że masz już to, czego oczekiwałaś, podziękuj miejscu i zostaw coś od siebie.
Żegnasz się z tym magicznym miejscem i wchodzisz do wody. Znów przybierasz postać delfina i wraz z asystą wracasz do miejsca, z którego przybyłaś. Na koniec podziękuj delfinowi, i światu duchowemu za pomoc i ochronę. Nie spiesz się, ponieważ możesz na pożegnanie dostać wskazówki lub porady. Wysłuchaj ich i poczekaj jeszcze chwilę. We własnym tempie wyjdź z medytacji powracając do „tu i teraz”. Tego dnia uważaj na przesłania i znaki, jakie możesz otrzymywać przyswajając otrzymane informacje.

czwartek, 27 listopada 2014

INDIAŃSKA LEGENDA O KRYSZTAŁOWYCH CZASZKACH

Jestem Heyoehkah albo też wódz wojenny rady starszych Stowarzyszenia Kręconych Włosów (Twisted Hair Society). Dlatego mówię jako przedstawiciel tego towarzystwa i Rady Starszych. Przekażę wam teraz legendę o kryształowych czaszkach, które my nazywamy „śpiewającymi czaszkami” i Arką Osiriaconwiya. Legenda zaczyna się od Kręconych Włosów, ponieważ oni ją opowiadają:

Do Kręconych Włosów należą członkowie wywodzący się z ponad 400 różnych plemion z Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej. To byli i są kobiety oraz mężczyźni, którzy przemierzyli całą drogę od najdalszych zakątków w Ameryce Południowej po kraniec Ameryki Północnej, aby przekazywać święte nauki. Dawno, dawno temu Ameryka Północna, Południowa i Środkowa oraz kontynenty, które teraz nazywacie Australią i Nową Zelandią, stanowiły jednolitą masę lądową tworzącą jeden kontynent. Nasz naród nazywał ten kontynent Żółwią Wyspą.

Mówcy starszyzny Kręconych Włosów głoszą, że na samym początku było 12 światów, na których żyli ludzie. To były planety, które obracały się wokół różnych słońc, a starszyzna tych planet spotykała się na planecie, którą nazywali Osiriaconwiya. To czwarta planeta Psiej Gwiazdy – Syriusza. Posiadała dwa słońca i dwa księżyce. Tam właśnie się spotykali, aby dyskutować na temat trudnej sytuacji na Planecie Dzieci – tu jesteśmy dzisiaj. Jest nią Babcia Ziemia, w naszej mowie Eheytoma, która określa również Planetę Dzieci, ponieważ ta planeta jest najsłabiej rozwinięta ze wszystkich, na których istnieje ludzkie życie.
Tak więc należymy do rodziny dwunastu planet. Na tych pozostałych planetach cała wiedza została zebrana razem i zakodowana / zmagazynowana w czymś, co dzisiaj najlepiej określimy jako holograficzny komputer obrazkowy, a mianowicie w kryształowej czaszce. Taka kryształowa czaszka jest absolutnie bez skazy i doskonała. Szczęka takiej czaszki jest ruchoma, jak u czaszki ludzkiej, i dlatego nazwano ją - i całą konfigurację Arki Osiriaconwiya - śpiewającą czaszką. Jedna czaszka przechowuje wiedzę jednej konkretnej planety. Można ją sobie wyobrazić jako najbardziej zaawansowany komputer, w którym zmagazynowane są ogromne ilości informacji, z których można skorzystać.

We wszystkich kryształowych czaszkach jest zebranych bardzo wiele informacji, które można odzyskać, kiedy wie się jak to zrobić.

W każdym przypadku nasi członkowie starszyzny brali z kosmosu Arkę i kodowali w nią ludzkie życie wraz z całą wiedzą dwunastu światów, nazywanych dwunastoma świętymi planetami lub Babciami. Przywieźli ją też tutaj, zaczęli z nią pracować ucząc dzieci Babci Ziemi. Ci starsi z kosmosu znaleźli sposób, aby komunikować się z dwunożnymi istotami żyjącymi na Babci Ziemi.

I to był najbardziej imponujący i najcenniejszy dar dla dzieci tej Ziemi, ponieważ to był dar wiedzy. To był dar największy, ponieważ był źródłem, z którego mogło rozwinąć się wszystko - to był grunt, na którym wszyscy mogliśmy się rozwijać.

Tak było kiedyś, a tamte czasy stanowiły okres wielkiego postępu. Starsi z innych planet uczyli dzieci z tej planety tego, co nazywali naukami świętych tarcz. Starszym udało się skomunikować ich własne planety z ludźmi z planety Ziemia, a wykorzystali do tego dwie duże kopuły ukryte pod oceanem – czerwoną i niebieską. Później pomogli ludziom na Ziemi stworzyć cztery wielkie cywilizacje: Lemurię, Mu, Mieyhun i Atlantydę. Wykorzystali wiedzę z kryształowych czaszek, tworząc słynne tajne szkoły - szkoły dawnej mądrości i tajemnych stowarzyszeń medycznych.

W następnej kolejności zaczęli tę wiedzę rozpowszechniać. Wiedza pochodzi sprzed około 750 000 lat, a na Babci Ziemi była szerzona w okresie 250 000 – 300 000 lat temu. Aby ułatwić naukę, tu na Ziemi stworzono jeszcze kolejne czaszki, ale nawet jeśli były naturalnej wielkości, ich szczęki nie były ruchome. Tych czaszek jest o wiele więcej i nazywa się je mówiącymi czaszkami Wielkiej Arki dla odróżnienia od śpiewających czaszek, reprezentujących całą wiedzę wszystkich 12 światów i naszej własnej wiedzy. Czaszki znajdowały się w piramidzie, którą nazywano Arką.

Arka mieściła dwanaście czaszek, po jednej dla każdej ze świętych planet. Czaszki były ustawione w okręgu, pośrodku którego była umieszczona trzynasta czaszka - największa. Trzynasta czaszka odpowiada za wszelką świadomość wszystkich światów. Łączy w sobie wiedzę wszystkich świętych planet.

Wędrujący naród, który kiedyś przywiózł śpiewające czaszki na Ziemię, to Olmekowie. Później dziedzictwo Arki zostało scedowane na Majów, następnie na Azteków, a dzisiaj wiedza jest wciąż utrzymywana dzięki Kręconym Włosom. Aztekowie wykorzystywali moc czaszek, aby panować nad innymi i aby wznieść się ponad innych. Stali się tak silną i niszczycielską potęgą, że musieli zostać powstrzymani. Jedyna siła, jaka mogła powstrzymać Azteków, wywodziła się z królestwa Hiszpanii.

Kiedy Cortez najechał Amerykę, Arka wciąż była na swoim miejscu w Teotihuacan. A ówczesny papież postanowił: „Ta wiedza musi należeć do nas!” Bardziej interesowały go czaszki niż złoto i inne bogactwa tego kraju. I choć Arka w owym czasie była ukryta pod ziemią, przybyli hiszpańscy żołnierze, którym udało się ją odnaleźć - z pomocą zdrajców. Lecz kiedy Hiszpanie mieli już dostać kryształowe czaszki, zabrali je kapłani Jaguara i wojownicy Orła, po czym zbiegli wraz nimi. Niektórzy wylądowali na byłym terytorium Majów, inni uciekli dalej, do Ameryki Południowej, a pozostali rozproszyli się po całym świecie. Tak oto kryształowe czaszki po raz pierwszy w historii zostały od siebie oddzielone i rozproszone po całej Babci Ziemi.

Śpiewające czaszki muszą nadal pozostawać rozproszone i poukrywane, jedne oddzielone od drugich, aż nadejdzie czas, kiedy nauczymy się dzielić się dobrami, troszczyć się o siebie nawzajem, uczyć i uzdrawiać się wzajemnie oraz żyć w pokoju i harmonii z Babcią Ziemią. Lecz jak wiecie, nigdzie na Babci Ziemi jeszcze tak nie jest i dlatego czaszki muszą nadal pozostawać rozdzielone. Lecz wieść niesie, że kiedyś powrócą do swojej rodziny, ale tylko wtedy, kiedy rodzina będzie gotowa dorosnąć i przyłączyć się pokojowo do innej planetarnej rodziny. Tak głosi legenda, o której opowiedziała mi moja nauczycielka, a jej wcześniej opowiedział jej nauczyciel i tak od wieków zgodnie z tradycją Kręconych Włosów.

ŹRÓDŁO: link

Komentarz: Pochodzenie tego tekstu nie jest znane. Kryształowa czaszka Mitchell - Hedges znaleziona w 1927 roku w lasach deszczowych Hondurasu Brytyjskiego, w majańskich ruinach w Belize / Lubaantum, jest do dzisiaj jedyną oficjalnie znaną odnalezioną czaszką wielkości ludzkiej głowy z ruchomą, wyjmowaną żuchwą. Zatem powinna być jedną z oryginalnych 13-tu śpiewających czaszek – jedną z tych, o których mowa w tekście.

wtorek, 11 listopada 2014

MISTERIUM HUNAB KU

autor relacji Werner Johannes Neuner
tłumaczyła Teresa Serafinowska

Od kilku dziesięcioleci obserwujemy dramatyczne zmiany dotykające nasz Układ Słoneczny, odnośnie których do tej pory nie znaleziono astrofizykalnych wyjaśnień. Jednocześnie pojawiają się tak zwane Gamma Ray Bursts - rozbłyski promieniowania o najwyższym stopniu energetyczności, które prawdopodobnie pochodzą z centrum galaktyki.

Dlaczego centralna gwiazda galaktyki, gwiezdny mistrz „Hunab Ku”, napełnia nasz Układ Słoneczny energią w ten sposób? I czy to faktycznie Hunab Ku kieruje wybuchy inicjujące proces transformujący i steruje jego przebiegiem? Czy Gamma Ray Bursts są mechanizmami Hunab Ku? I jaką rolę w tym procesie pełnimy my, gatunek ludzki?

Hunab Ku


Pojęcie Hunab Ku pochodzi z tradycji Majów i oznacza środek wszystkiego, co istnieje, szczególnie środek galaktyki. Ten punkt widzenia czyni – utracone dziś - zrozumienie przejrzystym, jednak będzie dla nas tym, co nas czeka, czego możemy wkrótce doświadczyć.

Mianowicie: twoje wnętrze, moje wnętrze i wnętrze każdego człowieka - są ze sobą połączone. Tak samo jesteśmy połączeni z każdym zwierzęciem, każdą rośliną, a posuwając się dalej – z wnętrzem planety Ziemi, wnętrzem Słońca i centrum galaktyki. Wszystko to jest Hunab Ku.

Symbol Hunab Ku ma interesującą budowę. Z jednej strony pokazuje w środku spiralną formę przypominającą kształtem galaktykę spiralną. Z innej strony ukazuje poczwórną symetrię, czyli cztery wiatry i cztery żywioły. Z fizyki kwantowej wiemy dzisiaj, że wszystkie siły istniejące we wszechświecie bazują na czterech podstawowych siłach! ( Wzajemne oddziaływanie siły i słabości, siła grawitacji i siła elektromagnetyzmu.

Jednak teraz skoncentrujmy się na samym centrum galaktyki. Nasza galaktyka składa się z około 300 miliardów gwiazd, z których jedną jest nasze Słońce. Wszystkie te gwiazdy, skupiska gwiazd ze swoimi planetami, księżycami, asteroidami i kometami itp., wirują wokół wspólnego środka, którym jest centrum galaktyki.

To nasze galaktyczne centrum odnajdziemy na naszym południowym nocnym niebie, pomiędzy gwiazdozbiorami Skorpiona i Strzelca. To galaktyczne centrum jest najlepiej widoczne około 17 lipca, kiedy osiąga swój najwyższy punkt. Tak naprawdę nie możemy zobaczyć tego środka, jednak możemy tam „zajrzeć”. Astronomia wychodzi dzisiaj z założenia, że znajduje się tam „czarna dziura”, chociaż być może chodzi o coś jeszcze innego. Ze środka galaktyki ciągle wychodzą silne impulsy, które przenikają całą galaktykę.

Kiedy podczas medytacji udamy się do centrum galaktyki, wtedy otworzy się przed nami poruszający obraz. Zobaczymy wtedy to miejsce jako „Źródło Światła”, dzięki czemu stopniowo zaczniemy postrzegać to miejsce jako misterium, naszą galaktyczną Ojczyznę. Ów centralny mistrz gwiezdny - Hunab Ku - stanie się dla nas centralnym źródłem wszystkiej energii i wszelkiego światła - światła, które istnieje wewnątrz każdej świadomości i poprzez wszystko ze wszystkim jest połączone.

Kiedy zrozumiemy to misterium, wtedy ostatecznie możemy pożegnać się ze wszystkimi „wizerunkami Boga”, ze wszystkimi obrazami, które do tej pory blokowały dostęp do tego czystego światła. Kiedy to galaktyczne misterium pojmiemy, nareszcie możemy pożywić się tym światłem i tą „praojcowską siłą”, za którą tak długo tęskniliśmy.

Źródło rozbłysków Gamma


Promienie Gamma (Gamma Ray Bursts) są wysokoenergetycznymi rozbłyskami, które mogły zostać zaobserwowane po raz pierwszy w 1967 roku. Ich przeciętny zmierzalny rozbłysk trwa kilka minut. Najdłuższy promień Gamma (GRB 060218), jaki udało się zmierzyć, trwał 33 minuty i uwolnił tylko w ciągu 10 sekund więcej energii, niż Słońce w ciągu miliardów lat!!!

Częstotliwość rozbłysków Gamma w ostatnich latach dramatycznie przybrała na sile. Źródło promieni Gamma dotąd pozostawało nieznane. Uznawano, że za te zdarzenia odpowiedzialnych jest wiele źródeł, często pochodzących z innych galaktyk. Jednak istnieje wiele dowodów potwierdzających, że to centrum naszej własnej galaktyki jest głównym źródłem tych promieni, co jest dla nas istotne.

W roku 1967 amerykański satelita OSO-3 odkrył, że promieniowanie rozbłysków Gamma koncentruje się wzdłuż galaktycznego równika. Ostatecznych wyjaśnień dotyczących ich źródła miał dostarczyć teleskop Fermi, który został wprowadzony na orbitę przez NASA latem 2008 roku.

Podwójna bańka Gamma


W listopadzie 2010 roku dane pomiarowe z teleskopu Ferni mogły zostać ostatecznie przeanalizowane i przedstawiły zadziwiający i równocześnie poruszający obraz. Wraz z nim NASA odkryło nieznaną dotąd strukturę przestrzeni kosmicznej w gigantycznym rozmiarze. Chodzi przy tym o podwójną bańkę stworzoną z promieni Gamma. A punktem wyjściowym tej bańki jest Hunab Ku, centrum naszej galaktyki!

Nienaturalny jest rozmiar tej struktury, ponieważ każda z baniek Gamma ma przekrój okrągłych 25.000 lat świetlnych! Jednak to jeszcze nie wszystko!

Nie tylko odstęp od Hunab Ku do zewnętrznych rejonów bańki wynosi 25.000 lat świetlnych, lecz również od Hunab Ku do naszego Systemu Słonecznego! To oznacza, że teraz, w tym czasie, znajdujemy się na czubku gigantycznego równoramiennego kosmicznego krzyża!

Pamiętamy przecież majański symbol Hunab Ku: symetryczna struktura okręgu w postaci spirali z zaznaczonym centrum (galaktycznym) w środku.

Tak więc dzięki tym nadnaturalnym bańkom promieni Gamma poprzez geometryczny związek równoramiennego krzyża, dokładnie w środku galaktyki, jesteśmy połączeni z samym mistrzem gwiezdnym Hunab Ku!

Oddziaływanie na nasz System Słoneczny


W naszym Systemie Słonecznym wiele się dzieje. Nic nie jest takie, jakie było dotąd. Oto krótki wyciąg z zachodzących obecnie zmian:

Słońce od 1940 roku jest najbardziej aktywne z przeciągu całych ubiegłych 1150 lat. Na biegunach Merkurego w niewyjaśniony sposób pojawiły się polarne czapy lodu, chociaż jest tam na to za gorąco. Dokonano również pomiarów jego nagle przebudzonego pola magnetycznego.

Na Wenus w ostatnich 30-tu latach doszło do 600-krotnie zwiększonego wyrzucenia wenusjańskiej plazmy. Również jasność ja jej biegunach wzrosła 25-krotnie.

Na Ziemi od kilku dziesięcioleci dochodzi do poważnego słabnięcia pola magnetycznego a przez to do otwarcia na wszelkie kosmiczne promieniowanie. Również zmiany klimatyczne są nie do niezauważenia i nie są one oczywiście spowodowane produkcją przez ludzi CO2.

Na Marsie dochodzi do globalnego ocieplenia (również bez ludzkiego CO2) oraz do wzrostu ciśnienia powietrza o 200%.

Na Jowiszu w chmurach plazmy jasność wzrosła o 200%.

Wszystkie te dane (i jeszcze więcej) pochodzą z materiałów zebranych przez NASA.

Naprawdę przekonywującym wyjaśnieniem dla tych poważnych zmian są impulsy pochodzące od Hunab Ku, narastające rozbłyski Gamma. Ponieważ jeden pojedynczy rozbłysk Gamma może wytworzyć energię, jakiej Słońce nie wytworzyłoby w przeciągu miliardów lat!

Oddziaływanie na nas


W międzyczasie stało się jasne, że ten fajerwerk rozbłysków Gamma i nasze szczególne położenie w Galaktyce nie pozostaną bez wpływu na nas samych. Kosmiczne promieniowanie przynosi decydujące impulsy dla procesów ewolucji naszej planety, co jest ogólnie znanym naukowym stwierdzeniem.

W najgorszym przypadku ludzkość stoi przed drastyczną redukcją populacji, w najlepszym przypadku dojdzie do dalekosiężnego skoku ewolucyjnego ludzkiej świadomości. To, że szansa na taki pozytywny skok w ewolucji jest prawdopodobnym wariantem, opowiedziały mi kręgi zbożowe w 2009 roku.

Krąg zbożowy z 13 czerwca 2009 przepowiada potężne burze słoneczne. Wiemy, że takie wydarzenia mogą mieć wpływ na całą naszą infrastrukturę. Jeśli powtórzyłby się wybuch na Słońcu o sile podobnej do tej z roku 1859, mogłoby dojść do pozbawienia nas energii elektrycznej na długie miesiące, a za tym poszłyby apokaliptyczne skutki dla naszej planety. W poważnym stopniu odbiłoby się to na ludziach włącznie z licznymi zgonami.

Taka burza słoneczna była przedstawiana na wielu kręgach zbożowych. Między innymi na wyżej wspomnianym, który został jeszcze „poprawiony” 25 lipca 2009. Wokół słonecznych protuberancji został stworzony okrąg składający się z czterech „tarcz hamulcowych”.

To przesłanie jest dla mnie jednoznaczne: burza słoneczna będzie, przynajmniej w tej konkretnej sytuacji, lecz nie w takiej groźnie zmasowanej postaci!

Nasze wnętrze


Takie potężne impulsy napływające ku nam ze środka galaktyki, wpływają również na nasze wnętrze. Tam, w środku nas, tam znajdziemy rozwiązania naszych życiowych problemów, jednak tylko wtedy, kiedy zrozumiemy nasze wnętrze.

Nasze własne centrum jest połączone z centrum wszelkiego życia. To oznacza, że indywidualne, osobiste i prywatnie odgraniczone „szczęście” w tej wielkiej kosmicznej grze jest zupełnie bez znaczenia. Dopiero wtedy, kiedy pojmiemy, że jesteśmy częścią pewnej kolektywnej całości, częścią naszego socjalnego środowiska, częścią gatunku ludzkiego i częścią biosfery planety Ziemi, dopiero wtedy odnajdziemy coś takiego, jak zadowolenie, szczęście i spełnienie.

Dzisiaj nie chodzi już o to, aby rozpoznać, czego ja chcę. Chodzi o wiele więcej, o to, aby znaleźć drogi, które doprowadzą mnie do współbrzmienia z Całością, przede wszystkim jednak chodzi o współbrzmienie z Nią, z wielką Gają, Matką Ziemią!

Z wnętrza Gaji impulsy przychodzą cały czas. Te impulsy mogę odebrać i zrozumieć poprzez moje własne wnętrze. I te impulsy prowadzą mnie przez moje własne życie w spełniający sposób. Życzę nam wszystkim, żeby ta Jedność z własnym wnętrzem nam się powiodła!

W zjednoczeniu wnętrza z wnętrzem Werner Johanes Neuner

Proszę, przekazujcie tą wiadomość dalej. Dziękuję! Możesz wykorzystywać cały tekst lub jego fragmenty. Zrzekam się wszelkich praw autorskich do niego.


Wikipedia o Hunab Ku: X

sobota, 1 listopada 2014

ATLANTYDA - PRACA Z ATLANTYDZKIM POTENCJAŁEM / IMIĘ

V CZĘŚĆ - PRACA Z ATLANTYDZKIM POTENCJAŁEM / IMIĘ

Pracując z energiami Atlantydy możesz najpierw poznać swoje imię / imiona z tamtych czasów, przypomnieć sobie swój potencjał, odbyć kilka fascynujących podróży i zrobić wiele dobrego dla siebie i innych. A także zdobyć mnóstwo pożytecznej wiedzy.

Jeśli zechcesz odkryć swoje atlantydzkie imię, będzie ono kartą wstępu do konkretnego wcielenia i jego zadań. Najpierw jednak zadaj sobie pytanie, czy swoją miłością chcesz się podzielić ze światem. Jeśli masz jakieś wewnętrzne opory, wstrzymaj się. Natomiast, kiedy tylko na to czekasz, przygotuj się do medytacji. Możesz się wspomóc muzyką relaksacyjną lub związaną z delfinami, a także esencjami Aura Soma. Następnie rozluźnij się, zajmij swoje miejsce, przyjmij pozycję medytacyjną, przywołaj mentalnie turkusowy promień i otocz się nim. Ręce ułóż na wysokości serca jak szalki z dłońmi otwartymi ku górze. Powiedz „uwalniam” prowadząc dłonie do przodu i równocześnie na boki, jakbyś coś w n ich trzymał/a i oddawał/a. W ten sposób symbolicznie uwalniasz i dzielisz się swoją miłością ze światem.
Powtórz cały proces siedem razy. Przez twoje serce przepływa turkusowa energia z atlantydzkiego źródła. Zauważ, że ten strumień łączy się ze strumieniem twojego obecnego życia. A ostatecznie łączy się z oceanem miłości. Przed oczami przepływają ci delfiny świętujące twoje przybycie, a fale natychmiast niosą twoją miłość wszędzie tam, gdzie jest teraz potrzebna. Przy każdym uderzeniu fali twoje serce wypełnia się miłością, ponieważ nie ma już murów wokół niego.
Podpływa do ciebie delfin. Witacie się. Znacie się z atlantydzkich czasów rozkwitu, a delfin zaprasza cię do wspólnej wycieczki w głąb oceanu. Może ci towarzyszyć również Amai. Płyniecie, aby odkryć twoje dawne imię. Kiedy tak płyniecie, zauważasz zarys jakiegoś regularnego kształtu.
Na dnie oceanu znajdujecie świątynię Światła w kształcie turkusowej piramidy. Przepływacie przez bramę wejściową, nad którą zauważasz napis: BIBLIOTEKA IMION.
Tu delfin pozostaje u bramy, a dalej podążasz z Amai. Teraz czujesz pod stopami twarde podłoże. Idąc rozglądasz się i podchodzisz do ołtarza, na którym leży książka. Na jej okładce widnieje wypisane złotymi literami twoje imię, bo to księga twojego życia. Czujesz jego emanację, czujesz, że serce odpowiada szybszym biciem a czakra serca podwyższa wibracje. Teraz i ty wibrujesz tą energią. Możesz otworzyć książkę i ją przeczytać, dostaniesz odpowiedzi na wiele swoich pytań. Daj sobie tyle czasu, ile potrzebujesz.
Kiedy uznasz, że wiesz już tyle, ile potrzeba, powoli wyjdź ze świątyni. Wiedz, że zawsze możesz tu powrócić, aby przypominać sobie swoje wcześniejsze żywoty i aby czerpać z nich nauki. Masz klucz, z którym możesz odkrywać użyteczną wiedzę. Wraz z Amai powracasz do bramy, gdzie czeka zaprzyjaźniony delfin. Bezpiecznie wracacie z głębin na brzeg oceanu. Czujesz odżywiające cię promienie Słońca i wiesz, że możesz przywołać do życia czas rozkwitu, w którym ludzie żyli w harmonii ze sobą i ze środowiskiem. Wiesz też, że musisz się uważnie obchodzić ze sobą, ponieważ twoje życie jest boskim darem, i żyjąc możesz uczynić tu wiele dobrego.
Z tą wiedzą i świadomością powoli wyjdź z medytacji, po czym jeszcze chwilę odpocznij, zanim udasz się do codziennych zadań. Możesz też przez chwilę potańczyć, ponieważ w ten sposób uczcisz swoje dawne imię i nieco się uziemisz w tu i teraz.