poniedziałek, 18 marca 2024

ANIOŁOWIE Z MOICH SNÓW

 

Tekst powstał na okoliczność imprezy pod nazwą Zlot Aniołów, która odbyła się w Warszawie (kino Świt) w dniach 4-5 kwietnia 2009 roku. To moja opowieść, i myślę, że wciąż jest aktualna, chociaż do niektórych tematów podchodzę ostrożniej. W tamtym czasie ledwo chodziłam, byłam dość chora po pewnych lekach aptecznych, i byłam w trakcie kuracji ziołowej.


ANIOŁOWIE Z MOICH SNÓW

Bardzo mi miło, że mogę tu dziś z Wami być. Początkowo nie planowałam żadnego wystąpienia, po prostu chciałam być tu i chłonąć anielskie energie a przy okazji spotkać się z grupą zaprzyjaźnionych osób, z którymi czasem mamy wspólne ziemskie zadania. Wiem, że na sali znajdują się i inne osoby, które o aniołach mogłyby powiedzieć dużo ciekawych rzeczy. Tak czy inaczej witam wszystkich anielskim pozdrowieniem: „Niech pokój będzie z Wami”.

Zastanawiałam się: co chciałby Wam powiedzieć tu i teraz anioł, który zstąpiłby z wyższego wymiaru na chwilę przybierając ludzką postać? Powiedziałby pewnie: „Miejcie w sobie ufność i zwracajcie uwagę na nasze podpowiedzi, sygnały, oraz proście o pomoc, ochronę i opiekę. Błagamy, nie ignorujcie nas, jesteśmy od Was oddaleni tylko o jeden oddech i jedno uderzenie serca. Pomagamy Wam nawet, jeśli tego nie widzicie, lecz prosimy, pomóżcie również sami sobie. Widzimy, że nie jest lekko tu funkcjonować, dlatego tym bardziej Was wspieramy i podziwiamy oraz kochamy z całą mocą za to, że jesteście tacy dzielni”. Tak wyraził się wielokrotnie archanioł Michał.

Mówi się, że Ziemia wstępuje w wyższy wymiar rzeczywistości, a ludzkość razem z nią. Mówi się też, że są tacy, którzy nie nadążają za nowymi energiami i nie pragną ascendencji. Jeszcze nie nadszedł dla nich czas, jeszcze czegoś muszą się nauczyć. Aby przerobić lekcję dotyczącą komunikacji z wyższymi wymiarami i związanym z tym poszerzaniem świadomości czy percepcji, warto popracować nad poszerzaniem wszystkich zmysłów. Aniołowie szukają dróg i sposobów kontaktów z nami. Nie powiedzą nam wprost: „słuchaj no Ty, dlaczego żyjesz jak ślepiec, jak niewolnik? My tu dwoimy się i troimy, żeby podpowiedzieć, jak możesz wypełnić swoje zadania jednocześnie kreując wokół rzeczywistość raju, a Ty to ignorujesz. Obudź się, już najwyższy czas”.

Nie mogą narzucać nam własnej woli, choć czasem w uzasadnionych przypadkach, kiedy jest to powiązane z ważnymi zadaniami lub lekcjami, jakie dusza na siebie wzięła, podejmują decyzje za nas w porozumieniu z naszą wyższą Jaźnią i naszym aniołem stróżem.

Komunikują się z nami na różne sposoby. Może obserwujecie wokół siebie przejawy ich działania. Manifestują to niekiedy w zaskakujący sposób, ciągle się starając, tylko czy my to zauważamy? Potrafią również sami się zmaterializować, kiedy istnieje taka potrzeba. W dzień i w nocy wykorzystują każdą sposobność, każdy poziom rzeczywistości, aby nam pomagać, chronić, bronić, otwierać nas na szerszą rzeczywistość. A kiedy prosimy ich o pomoc, otrzymujemy ją. Jak to w ogóle zauważyć? Gdy żyjemy w stanie uważności i funkcjonujemy w poszerzonym polu widzenia, potrafimy ich starania i wskazówki dostrzec i zastosować w życiu. Dziś skupię się na snach z pewnego bardzo ważnego powodu. Otóż, jak wiemy, nastał czas transformacji Ziemi i ludzkości, przełomu nazywanego wznoszeniem, wstępowaniem lub ascendencją. Dlatego każdy powinien umieć odbierać sygnały od istot z wyższych wymiarów, a szczególnie od osobistych anielskich opiekunów. A najłatwiej jest przekazać takie wiadomości właśnie podczas snu.

Jest to jeden z najbardziej powszechnych sposobów i możliwości kontaktu z tymi istotami. Przedstawiają nam wtedy symbole lub bezpośrednio przekazują słowa pocieszenia, nauki i kierunku. Dlatego warto zwracać uwagę na swoje sny i je analizować. W tym celu należy wieczorem przygotować sobie notatnik i coś do pisania, umieścić to przy łóżku, a po przebudzeniu jeszcze przez chwilę pozostać w posłaniu i przeanalizować senne obrazy, a następnie je zapisać. Zanotować to, co się zapamiętało na gorąco, ewentualnie stosowne uwagi. Jeśli czegoś nie rozumiemy od razu, odpowiedź może przyjść w ciągu dnia lub później, nawet za jakiś czas. Ważne, aby sen został zapisany.

Aby jakoś udokumentować to, ze taka komunikacja ma miejsce, opowiem Wam o kilku moich snach i o ich przesłaniu – o wskazówkach, lekcjach, ostrzeżeniach, jakie ze sobą niosły.

Przed laty, kiedy weszłam na ścieżkę Światłą, bardzo pragnęłam chłonąć energie aniołów, chciałam mieć z nimi ciągły kontakt, zajmowałam się również dywinacją. Chciałam też sama wiedzieć i naprowadzać innych na wskazówki, dawać podpowiedzi od istot anielskich, dlatego kupiłam talię kart „Głosy aniołów”. Dziś mam takich kart więcej, ale właśnie ta pierwsza talia dostarczyła mi dużo ciekawych wrażeń. Po odprawieniu rytuału konsekracyjnego z udziałem energii żywiołów postanowiłam spędzić z każda kartą jeden dzień (dobę), aby lepiej poznać jej wibrację. Mając kartę przed sobą zapraszałam anioła reprezentującego jej energię. Zastanawiałam się, jak rozszyfrować te karty, na których były tylko niewiele mówiące obrazki (dołączono do nich króciutką instrukcję). Wtedy aniołowie zaczęli mi opowiadać... wręcz dwoili się i troili, aby jak najwięcej przekazać i objaśnić. Nie tylko podczas snów, również na jawie. Na przykład, kiedy oswajałam się z aniołem (kartą) o imieniu Daniel, do piwnicy mojego domu wpadł młodziutki ptaszek – rudzik. Przedostał się jakoś kominem wentylacyjnym. Jedna z moich córek pomogła mu się wydostać. Seria snów, jaka pojawiła się w tamtym czasie, była jak seria lekcji. Nie wydaje mi sę też, żeby te sny były przypadkowe, pojawiały się, gdy otworzyłam się na kontakt i współpracę. Poniżej opiszę kilka najbardziej znaczących.

SNY

1.Pierwszy sen pojawił się już przy pierwszej karcie. Tak zamanifestował się przy mnie anioł Vehuiah symbolizujący mądrość, jasność umysłu, natychmiastowe uporządkowanie, dynamizm. I nie był to sen tłumaczący znaczenie karty lecz mówiący o meandrach i niebezpieczeństwach związanych z dywinacją i życiem jako takim. Jednak jakby z lekkim przymrużeniem oka, choć przestrzegający przed konsekwencjami. Uważaj, W CO SIĘ PAKUJESZ! Takie było jego przesłanie. Otóż przyśniło mi się, że jakimś cudem weszłam w posiadanie magicznego telefonu, który umożliwiał kontakty z czymś, co jest zazwyczaj niedozwolone, zakryte przed ludźmi, cokolwiek by to było. Kiedy to sobie we śnie uświadomiłam, byłam trochę skonsternowana, no bo jak mnie „oni”, jacyś urzędnicy nadrzędni, nakryją, to czy nie zostanę ukarana? Lub, czy mi tego nie odbiorą? Miałam wątpliwości, lecz stwierdziłam, że dam sobie z tym radę, jakbym potrafiła ukryć ten gadźet. W rzeczywistości na przykład Kościół uznaje dywinację za grzech i ją potępia, choć pewnie z innych względów. Po przemyśleniach doszłam do wniosku, że uprawiając tę sztukę, muszę robić to na tyle rozważnie, aby nie tworzyć sobie negatywnej karmy, czyli nie wyrokować i nie kodować ludzi a raczej dawać wskazówki opcji rzeczywistości lub etapu do pokonania, który jest na „dziś”. Przez wiele tysiącleci wróżenie było równoznaczne z ferowaniem wyroków, a to wiązało się z kodowaniem i manipulowaniem ludzkimi losami. Sama kiedyś, w pradawnych czasach, stworzyłam sobie taka karmę. Dziś uważam, aby wróżąc, pamiętać o zasadzie wolnej woli i możliwości wyboru w każdej chwili, oraz że prawie wszystko można zmienić (na tyle, na ile pozwala na to pieczęć dana na chwilę urodzenia, czyli tak zwany kosmogram).

6.Anioł Lelahel – przynoszący działanie zbawienne, zdrowie, miłość, kreatywność, chęć pomagania innym, oraz patronujący pracy ze snami obdarował mnie ciekawym snem dotyczącym odnawiania pięknego pałacu z równie pięknym wystrojem. Imponująca architektura, wspaniały podjazd, mnóstwo ogromnych pomieszczeń, również wspaniały basen. Było tam sporo ludzi takich jak my, byli zabiegani, zatroskani, każdy interesował się tylko sobą, ale byli też ludzie więksi od nas, to były wielkoludy. Bardzo chcieli nam pomagać, lecz przychodziło im to z trudem, bo źle odczytywali lub zupełnie nie rozumieli naszych potrzeb i intencji. My z kolei nie komunikowaliśmy się z nimi, ponieważ w ogóle ich nie zauważaliśmy zaprzątnięci własnymi problemami. Oni próbowali ingerować tak, jak potrafili nas zrozumieć po okazywanych przez nas emocjach i czynach, jednak często mijali się z naszymi oczekiwaniami i robili nam krzywdę (w naszym pojęciu). Dlatego tu wtrącam uwagę na temat dokładnego, precyzyjnego formułowania naszych potrzeb, uszczegóławiania detali i sposobów ich realizacji. Czyli ze snu wynika, że kiedyś ta więź i kontakt istniał, był w pełnym rozkwicie, pozwalał budować wspaniałe cywilizacje, a dusze po krótkiej nauce szybko doznawały oświecenia i ascendencji. Archanioł Michał nie jeden raz opowiadał o tym, jak to siedząc wspólnie z nami i rozważał zagrożenia i możliwości życia na Ziemi, jakich porad nam udzielał, z jaka miłością wszystko funkcjonowało. Jednak z biegiem czasu ta więź upadła, porozumienie zanikło, nastała era ciemności, którą dobrze znamy, a dziś próbujemy - my i druga strona - nawiązać ponowny kontakt i współpracę.

18.Anioł Kaliel zajmujący się związkami międzyludzkimi – pomagający realizować bardziej ambitne plany, wspierający szukanie prawdy, pomagający wygrać sprawiedliwość. Darowany przez niego bardzo symboliczny sen traktował o wędrówkach po świecie. Wędrowałam tak sobie pchając przed sobą stary, zdezelowany wózek wypełniony jakimiś bibelotami – większymi i mniejszymi przedmiotami. Szłam tak pod górę starając się, aby niczego nie zgubić. Nawet nie widziałam, co ze sobą ciągnę i do czego to ma służyć, ale pilnowałam tego zawzięcie. Aż dotarłam na górę, a tam był stadion, meta, wiwaty, ponieważ dotarłam do celu tego etapu. Znalazłam drogę do finału wędrówek po tym świecie, to świetlista droga miłości. I nagle cały ten kram przestał mieć znaczenie, bo wygrałam i nareszcie mogłam odpocząć.

31.Lekabel pobudzający osobiste możliwości – pomagający przezwyciężyć trudności i odkryć własne talenty, przynoszący niespodzianki, szybkie decyzje, dobre pomysły zainicjował serię snów wiążących się z masową emigracją ludzi, którzy zbierali się na dworcach, lotniskach, miejscach odpraw, otrzymywali paszporty, bilety i odchodzili. To symbol masowego opuszczania tego wymiaru przez rzesze ludzkie, jednak trzeba mieć na to zezwolenie. Chcąc przejść do kolejnego świata czy wymiaru, trzeba się zakwalifikować i otrzymać bilet. Ci, którzy próbowali przedostać się „na gapę” ryzykowali tworzenie karmy, a wtedy pozostawali na jakiś czas opuszczeni i zdezorientowani.

77.Dwa poważne sny dostałam od archaniołów. Wielki lord Ziemi, archanioł Raziel, inaczej Ariel, któy zna wszystkie tajemnice i może zmieniać dzieje świata, wspomaga naukę wznoszenia na wyższe poziomy a myśli przekazuje za pomocą podświadomości, świadomości i nadświadomości. Pokazał mi we śnie systemy szkoleń na różnych ziemiach. Zapewne to wiecie, ale opiszę to w sposób, w jaki to zostało przedstawione w tamtym śnie, że każda dusza ma za zadanie szkolić się i wzrastać. W tym celu musi pokonywać kolejne etapy, kolejne sekcje, a w każdej jest coś do przyswojenia. Jak się to wykona, to przechodzi się do następnej sekcji czy szkoły. Czyli po narodzinach duszy najpierw trafia ona do żłobka, następnie do przedszkola, i mówi się, że na tym właśnie etapie jest ludzkość, zaś następnie przechodzi do szkół o różnych stopniach trudności, aż po uniwersytet. A każda szkoła jest na innym świecie, z innymi cechami energetycznymi i jakościami naszego źródła – najwyższego Stwórcy. Ma to związek również z tym, że każdy z tych światów jest przedstawiany w innej kolorystyce - w zależności od ilości, cech i jakości światła docierającego na każdą z ziem. W przypadku naszej Ziemi mamy do czynienia ze światłem rozszczepiającym się na 7 promieni, choć to obecnie ulega zmianie, natomiast w naszym wszechświecie światło może rozszczepiać się na 12 promieni symbolizujących poszczególne cechy Stwórcy. Jednakże w każdym innym świecie istoty zamieszkujące go mogą mieć do dyspozycji zupełnie inne cechy i jakości w celu przerobienia innych zadań i lekcji danego świata. No i w każdym takim świecie żyje się tyle razy, ile to jest konieczne do przerobienia danych lekcji.

79.Ostatni w talii archanioł Cassiel, Tzadkiel również ma duży wpływ na życie ziemskie, na ludzkie wnętrza - patrzy na świat i na nas oczami Boga, daje czas, mądrość życiową, to pan karmy i zbawienia, również biegunowości, wspiera dojrzewanie duchowe, ćwiczenie wytrwałości, poddaje nas próbom losu. Kiedy spędzałam dobę z tym bytem, śniłam, że miałam mieszkanie, w którym musiałam posprzątać i przygotować się na przyjęcie oczekiwanych gości. W zasadzie, aby tych gości przyjąć, potrzebowałam kilku przedmiotów. Szukając ich weszłam na strych, a tam znalazłam mnóstwo gratów, ubrań, garnków, a nawet łóżko. Zaczęłam sprzątać, odkurzać, zrzucać te rzeczy na dół, do mieszkania. Nagle zobaczyłam otwór w ścianie, za nim znalazłam kolejne duże pomieszczenie pełne pajęczyn, zakurzone i puste. Jednak kiedy tam weszłam, odkryłam jakieś meble i nieużywany agregat, który może symbolizować tkwiące w nas potencjały, niewykorzystywane możliwości, tylko trzeba do nich dotrzeć. Będąc tam znalazłam wejście do kolejnego mieszkania, tym razem pięknie umeblowanego. A przechodząc po pochyłości na trochę wyższy poziom odkryłam jeszcze jedno mieszkanie, w którym znalazłam dużo zabawek oraz pomieszczenie szczelnie wypełnione perforowanymi taśmami – jakby był tam ukryty zapis pamięci czegoś – może moich wcieleń. A z tego mieszkania widać było piękny zamek, który we śnie był moim marzeniem i celem. Jak z bajki. Jednak do niego nie poszłam. Ale znałam już drogę. Wróciłam z powrotem przez kolejne mieszkania, po drodze uprzątając, co się dało, zabrałam też ze sobą kilka zabawek. Tak to symbolicznie przeszłam się po różnych mieszkaniach i domach, jakie pozostawiłam za sobą, kiedy schodziłam na Ziemię. Również archanioł Michał w swoich przekazach opowiadał o piramidach Światła, twierdząc, że schodząc w niższe wymiary w każdym z nich pozostawiliśmy stację w formie piramidy, czekającą, aż będziemy mogli wracać do Domu. Ten sen przypomniał mi, żeby uporządkować swoje ciało, wnętrze, wszystkie poziomy świadomości, poprzednie wcielenia, aby móc przyjąć duchowe dary i nowe energie. Trzeba pozbyć się wszystkiego, co zaśmieca nasze istoty, ponieważ wtedy zostaną uruchomione w nas narzędzia potrzebne do dalszego owocnego życia na tym i wyższych poziomach.

80.Na koniec pozostała już tylko jedna karta – Raj. Ta karta symbolizuje uczucie spełnienia, przepustkę do wyższego wymiaru. Tamtej nocy przyśniło mi się, że mieszkam w pięknym miejscu, w kurorcie, na wzgórzu. Wyglądało to jak Riwiera lub egzotyczna wyspa. Z domu miałam przecudny widok na jasne, rozświetlone, turkusowe morze, z drugiej strony na domy innych ludzi. W moim domu też było jasno i przestronnie, było ciepło, wiał lekki wietrzyk od morza, tiulowe firanki powiewały lekko mieniąc się pastelami. Z tego domu widziałam zatroskanych ludzi biegających wokół swoich spraw i problemów, zajętych sobą, nie dostrzegających horyzontu i piękna wokół, czułam się trochę, jakby to nie była Ziemia. Z drugiej strony, mogłam, gdybym chciała, wiedzieć o tych ludziach wszystko, bo taki dokładny był ten widok. Lecz postanowiłam nie inetresować się ani nie zajmować się nimi, chyba że poprosiliby o pomoc. Miałam wiedzę, szerokie pole widzenia wokół siebie, dostęp do wszystkiego i byłam bardzo szczęśliwa.

Kiedy już pracowałam z tymi kartami, podarowano mi cudowną niespodziankę. Śniło mi się wówczas, że zostałam zaproszona i zaprowadzona na pewne kameralne przyjęcie, było tam wiele istot. To było coś w rodzaju przyjęcia na stojąco. Wszyscy rozmawiali, cieszyli się z przebywania ze sobą. Ja rozglądałam się i podziwiałam to miejsce oraz otoczenie. Tak sobie tam byłam i obserwowałam jak inni się bawią. W pewnej chwili jeden z uczestników, bardzo niepozornie wyglądający, delikatny, skromny, zaczął śpiewać. Nie pamiętam już dziś czy go poproszono, czy zrobił to spontanicznie. Po prostu oniemiałam z wrażenia. Wiemy jak tu na Ziemi śpiewają najsłynniejsi śpiewacy, ale tamten głos i śpiew przerósł moje najśmielsze wyobrażenia, tak był lekki, delikatny, pełen miłości, po prostu nie da się tego wyrazić ani opisać słowami, i nawet nie potrafiłabym odtworzyć choćby po części. Pieśni tam śpiewanej również nie znam w tym świecie. W dalszym przebiegu snu poczułam też miłość tego śpiewaka i pozostałych istot, a kiedy zbliżyłam się do niego, po prostu przytulił mnie przelewając swoje uczucia, których również nie potrafiłabym opisać. Jeszcze później, kiedy znudziło mi się przebywanie w tym miejscu, zechciałam pójść do swojego domu, dostrzegłam, że aniołowie strzegą mnie na mojej drodze. Wyglądało to tak, że któreś z moich opiekunów wyglądających na istotę żeńską wciąż przebywając w towarzystwie pozostałych równocześnie było przy mnie i prowadziło mnie jak małe dziecko, przeprowadziła mnie nawet (symbolicznie chyba) przez mostek nad rzeczką / strumieniem chroniąc przed upadkiem. Wyglądało to jak na starych obrazkach z aniołami stróżami.Kiedy byłam już po drugiej stronie rzeczki, zostawiła mnie, jednak czułam, ze przez cały czas zwraca uwagę, czy jestem bezpieczna i czy nie dzieje mi się krzywda. To był bardzo długi sen.

Pozostając w tym wątku przypominam sobie, że przed laty czytałam książkę znanej medium Sylwii Brown „Życie po tamtej stronie”. Pisała w niej o aniołach, uważała, że spotykani „po tamtej stronie” wyglądali inaczej niż „zwykli” ludzie, z których wywodzą się często nasi opiekunowie. Aniołowie zazwyczaj trzymali się na uboczu, nie słyszano ich rozmów, głosu, być może rozmawiali telepatycznie, ale ludzie i tak nie kontaktowali się z nimi – i wzajemnie. Byli trochę inni, wyżsi, jakby mniej cieleśni i mieli skrzydła, przynajmniej tak to (wg Sylwii) wyglądało. Jednak Sylwia za którymś razem usłyszała ich śpiew i stwierdziła, ze to było wrażenie nie do opisania.

Opowiem Wam teraz, jak przedstawił mi się mój Anioł Stróż. Otóż pewnego wieczoru myślałam niezobowiązująco o istocie Anioła Stróża, i tej samej nocy przyśniło mi się, że myję ręce nad zlewem, nad którym zawieszone było lustro. Miało to miejsce w jakimś pokoju. Kiedy w nie spojrzałam, zobaczyłam w odbiciu dziewczynkę z kręconymi loczkami, którą na rękach trzyma pewien przystojny, silnie zbudowany promieniejący energią młody mężczyzna w wieku około 30 lat. Zdumiało mnie to ogromnie, może nawet dosłownie „szczęka mi opadła”, spojrzałam na siebie, widzę, że to ja, aż musiałam siebie podotykać, aby upewnić się, że jestem fizyczna i że ja to ja. Znów patrzę w lustro i znów widzę mężczyznę z dzieckiem na rękach. Powtórzyłam ten proces upewniania się kilka razy, aż dotarło do mnie, „o jej to ON, mój Anioł Stróż zadał sobie tyle trudu, aby mi powiedzieć, że cały czas jest przy mnie i mnie chroni, jak w psalmie mówiącym, że: „na rękach będą cię nosić, abys nie uraził o kamień stopy swojej...”. Kiedy to sobie uświadomiłam, w odbiciu zobaczyłam siebie zwyczajną, dorosłą, oraz stojącą za mną JEGO postać oddalającą się powoli acz czujnie. Wciąż pozostawał uważny, troskliwy, w każdej chwili gotów do pomocy, jednak nie narzucający się i pełen niesamowitej pokory wewnętrznej.Kiedy to wszystko zrozumiałam, poczułam też jego miłość, sama poczułam do niego ogromną wdzięczność, zdumienie i odwzajemniłam miłość, wtedy po prostu zniknął z mojego pola widzenia.

Jakiś czas temu również śniło mi się, że znalazłam się pośród tłumu aniołów. Podziwiałam ich światło, chciałam poobserwować i nacieszyć się energią. Jednak trochę się najeżyłam, gdy zobaczyłam, że pośród aniołów świetlistych są też anioły ciemne. Nawet zrobiło mi się smutno, jednak przypomniało mi się, że przecież każde światło ma w sobie zalążek ciemności, a każdy anioł świetlisty może mieć swoje ciemne przeciwieństwo. Wtedy moja perspektywa zaczęła się poszerzać, zobaczyłam tłumy świetliste i ciemne, jak fraktalnie przenikają się, coraz dalej i dalej. Wyglądało to jak na obrazach średniowiecznych mistrzów .. z coraz dalszą perspektywą. W pewnym momencie z daleka nie widziałam już postaci, tylko jasne i ciemne smugi zawijające spiralnie do góry, a w oddali widniały już tylko jasne i ciemne pasemka, zaś na koniec wszystkie razem znikały w jasnym punkcie światła, daleko i wysoko. Tak, staramy się żyć i być światłem, jednak nasz Stwórca tak samo kocha i wchłania światło i ciemność, dlatego obie siły są potrzebne i dlatego obie manifestują się we Wszechświecie. To może nam uświadomić, że nie trzeba koniecznie być istotą ascetyczną i absolutnie świetlistą, trzeba żyć zwyczajnie, można być sprytnym, kochającym materię, lubiącym się bawić – zresztą również aniołowie bardzo lubią przejawiać radość, choć nade wszystko kochają służyć. Najlepiej przebywając w ziemskich ciałach, żyć na wypośrodkowanym poziomie uważając, aby chłonąć wiedzę, dzielić się nią z innymi nie krzywdząc przy tym nikogo i nie raniąc niczyjej wolnej woli.

Ciekawe sny pojawiają się również, kiedy zastanawiam się nad jakąś kwestią. Mówię wtedy do siebie: hmm, ciekawe, jak to jest naprawdę, chciałabym to zrozumieć. I dostaję odpowiedź – zgodną z moim stopniem pojmowania rzeczywistości.

Przepiękne senne lekcje i tłumaczenia dostawałam w przypadkach, kiedy byłam szczególnie zajęta myślami o różnych nurtujących mnie kwestiach, jednak nie prosiłam o wytłumaczenie. Po prostu mówiłam do siebie: hmm, ciekawe jak to jest, naprawdę chciałabym to zrozumieć. Lecz pytania nie traktowałam zbyt poważnie. Proście o takie sny, a sami się przekonacie.

Miewałam też sny o opiekunach „specjalnych” i z ich udziałem, lecz te były inne, dość osobliwe. Aby ich dostrzec, warto zauważyć i zrozumieć przesłanie snu, które czasem tkwi w drobnych szczegółach. Np, kiedy uczyłam się pracy z kartami klasycznymi, przyśniła mi się opiekunka od sztuki dywinacji. Nie skontaktowała się ze mną osobiście, tylko obserwowała mnie siedząc w pobliżu (a było to na poczekalni dworca kolejowego – kolejny symbol przecinających się ścieżek i losów), jej twarz wyglądała jak bardzo zużyta karta klasyczna. Taka pomarszczona, pogięta, spękana, przetarta rękami. Sny z obserwującymi nas w podobny sposób istotami pojawiają się przeważnie, kiedy zmienia się etap życia, w którym pojawiają się nowi opiekunowie, chyba w ten sposób chcą nas poznać bliżej a równocześnie zwrócić na siebie uwagę (może przedstawić się też). Po takim śnie, kiedy pozytywnie zdamy testy, dostajemy nowe zadania.

O Aniele Stróżu już wspomniałam, lecz powiem jeszcze, że (co można sprawdzić astrologicznie) mamy trójkę (lub więcej) aniołów przypisanych nam na chwilę narodzin, jest ich więcej kiedy rodzimy się w chwilach przełomowych. Tu przyznam się, że każdy z moich aniołów ma ułatwioną możliwość kontaktów ze mną podczas snu, dlatego mam tu trochę łatwiej, jakbym miała furtkę, chociaż musiałam ją sobie otworzyć, aby to zrozumieć. Jednak przy odrobinie starań każdy może dorobić sobie furtkę i kluczyk. U mnie pojawiło się to samo z siebie, kiedy wyraziłam chęć kontaktu.

Ostatnimi czasy, kiedy zaczęłam przygotowywać to wystąpienie, spisywać doświadczenia, przyśnił mi się mój ogród, w którym rosły naprawdę piękne, wręcz bajeczne kwiaty, krzewy, drzewa, wszystko kwitło, jednak inaczej niż w naszej rzeczywistości, trochę przypominało to bujną i przecudną roślinność ze Złotych Czasów Atlantydy.

W całej tej mojej wypowiedzi nie chodzi o to, aby przedstawić sny jako ciekawostkę, lecz aby pokazać, jak aniołowie i opiekunowie nasi „z tamtej” strony starają się nas wspomagać w naszych dążeniach poznania i rozumienia Wszechświata i jego zasad. Aby dobrze je rozpoznać, trzeba jednak żyć uważnie, bo mogą to robić, i robią, również, kiedy funkcjonujemy na jawie. Dlatego warto pozostawać w stanie skupienia, choć z lekkością.

Nie twierdzę, że to, co mówię, jest absolutną prawdą, może gdzieś popełniam błędy w rozumowaniu, może wszyscy je popełniamy, a może po prostu otrzymujemy odpowiedzi takie, jakie jesteśmy w stanie zrozumieć, zaś na wyższym poziomie byłyby one inne.

Obserwując swoje życie z szerszej perspektywy widzę, że aniołowie byli przy mnie przez cały czas. Pomagali i pomagają tak, żebym mogła wypełnić swoje przeznaczenie. A im bardziej to dostrzegam, tym lepiej widzę doskonałość kolejnych, następujących po sobie wydarzeń. Tak, mimo iż w obecnym wcieleniu doświadczyłam wiele bólu i nieprzyjemnych przeżyć, to jednak jestem tym obecnym życiem, wszystkim, co mnie w nim spotkało, oczarowana. Dzięki temu jestem tutaj i mogę o nich opowiadać. I tym bardziej mówię do nich: bądźcie ze mną, pomagajcie, chrońcie, brońcie, czyńcie cuda, abym i ja nauczyła się je czynić i abym mogła po odejściu stąd powiedzieć: dobrze, ja już nie muszę tutaj wracać, czekają na mnie nowe zadania.

Zazwyczaj aniołowie nie ingerują w nasze życie, ponieważ mamy wolną wolę. Wtedy działają tylko w szczególnych chwilach. Jednak wysyłają nam sygnały, ostrzeżenia, wskazówki, których najczęściej nie słuchamy lub je ignorujemy. Przy okazji warto zauważyć, że aniołowie nigdy nie narzucają się nam z chęcią niesienia pomocy, pomagają niepostrzeżenie, skromnie, z niebywałą pokorą. Nie gniewają się i nie złoszczą, kiedy o nich zapominamy, wycofują się tylko z żalem i smutkiem, lecz wystarczy jedno nasze westchnienie w ich kierunku, a zrobią wszystko, aby nas wspomóc. Jednak, żeby to dostrzec, warto żyć uważnie, w koncentracji na chwili obecnej, w kontemplacji życia. Nawet, kiedy ich nie widzimy możemy ich usłyszeć lub poczuć innymi zmysłami: węchem, zmianą wibracji (np. zrobi się nam ciepło i miło lub poprzez nagły przypływ radości czy miłości. Warto zwracać uwagę na takie sygnały. Kiedy tylko wyrazimy otwartą i szczerą chęć współpracy, natychmiast zaczynają działać. Poprzez sny, sygnały zewnętrzne lub wewnętrzne. Wystarczy tylko (a może aż) zwrócić na nie uwagę. Symbolika ich przekazów jest lekka, czasem bywa nawet zaskakująca (np. żartobliwa). Dlatego teraz, choćby dziś, porozmawiajcie sobie z nimi z lekkością i humorem z prośba o refleksję, analizę i przypomnienie tego, co już wiecie w taki czy inny sposób. Proszę też, abyście podjęli świadomą pracę z poziomem snów. Może to Wam pomóc żyć w tych trudnych choć ciekawych czasach, może też Was pokierować ku właściwym zadaniom, ale też może ocalić od niepotrzebnych perturbacji a nawet uratować życie. Pamiętajcie także o okazywaniu spontanicznej wdzięczności i miłości za otrzymane dary, to jest sposób na wymianę energii, na rewanż energetyczny.

Postrzeganie i rozumienie sygnałów wiąże się z pracą sercem, czego wszystkim życzę. Pod kontrolą Aniołów Stróżów otwórzcie swoje serca i pozwólcie im, na to, czym tylko pobłogosławi Was intuicja. Ziemia do przejścia na wyższy poziom potrzebuje naszego wsparcia, energii ludzkich serc, przejawu manifestacji Iskry Bożej na Ziemi – Boga Przejawionego – jakim właściwie powiedziawszy – jesteśmy my.

Przy okazji odniosę się do snów na temat wielkiej wody, ponieważ ostatnimi czasy pojawiło się wiele wypowiedzi na ten temat. Sama jakiś czas temu miałam sen o Warszawie, choć mieszkam w Szczecinie. Śniło mi się, że Warszawa tylko po jednej, wschodniej stronie Wisły pozostała miastem, po drugiej stronie zamiast zabudowań były zbiorniki wodne – jeziora zarośla, bagna, czyli to nie chodzi o obecny czas. Takie sny mogą być formami psychotronicznych manipulacji ze strony bytów astralnych w celu wywołania u ludzi lęków. Podobnie jak masowe powielanie różnych czarnych proroctw i wizji przyszłości ludzkości. Sny o powodziach, zalaniach czy wielkiej fali mogą mieć tez znaczenie transformacyjne, mogą być związane z przemianami na planecie, oczyszczaniem energii ludzi zamieszkujących poszczególne miejsca na Ziemi. Niedawno tłumaczyłam tekst archanioła Metatrona o wiosennej równonocy i o powrocie firmamentu gołębia, o tym, ze tworzy się nowa sieć krystaliczna Ziemi. W tym tekście była wzmianka mówiąca, że pewne rejony Ziemi już funkcjonują w nowych energiach, inne jeszcze nie. Powstają kolejne portale energetyczne mające wspomóc zalanie planety energią odnowy. W tych czasach warto świadomie pracować z energiami żywiołów istniejących na Ziemi. Warto zapoznać się z nimi, ich przedstawicielami, ich funkcjami, i zaprzyjaźnić się. Należy odejść od formy rozkazywania żywiołom, trzeb przesyłać im miłość i zaproponować współpracę. Każdy może to robić.

We wspomnianym przeze mnie tekście jest również zaproponowana pewna medytacja, która przeprowadziliśmy podczas równonocy, ale zaleca się ją przeprowadzać przez kolejne 21 dni, możemy to zrobić teraz, jeśli organizatorzy nie mają nic przeciwko temu (ponieważ było opóźnienie, medytacja nie odbyła się).

Będzie w niej mowa o oddechu nieskończoności. Wykonuje się go następująco: nabierz głęboko powietrza i skoncentruj świadomość na swoim słonecznym centrum mocy, które nazwiemy tu SCM (w środku klatki piersiowej). Wyobraź sobie, że SCM napełnia się boskimi cząstkami światła stwórczego. Oddychając głęboko poczuj, jak ta energia rozbudowuje się w Twoich plecach, jak wędruje z tyłu po kręgosłupie w górę. Przenika punkt, w którym kręgosłup łączy się z dolną częścią mózgu - Modulla Oblongata - oraz przenika centra nerwowe kontrolujące oddech i krążenie, i wyobraź sobie połączenie jej z czakrą wznoszącą (znajduje się w tych rejonach). Dalej energia podnosi się łukiem dookoła tyłu głowy, przenosi się w kierunku jej przodu około 15 cm nad głowę, następnie płynie w dół przed twarzą i wnika z powrotem do SCM. Po tym dalej przedłuża swoją podróż z tyłu po kręgosłupie w dół do czakry podstawy, pod którą łukiem przesuwa się do przodu ciała i znów przodem płynie do góry wnikając do SCM. Z każdym takim oddechem otrzymujesz więcej energii, światła i siły. Przedłużaj ten proces głębokiego, rytmicznego oddychania wizualizując jednocześnie znak nieskończoności Światła / Mocy.

(Następnie odczytałam fragment przekazu archanioła Metatrona z inną medytacją, która już jest nieaktualna).

Dziękuję wszystkim za uwagę, pozdrawiam z miłością i radością, do zobaczenia, nazywam się Teresa Serafinowska.









piątek, 1 marca 2024

NAJWYŻSZY WIELKI MISTRZ ARCHITEKT – LISA RENEE luty 2024

 tłumaczyła Teresa Serafinowska

tekst źródłowy

Droga wznosząca się Rodzino, wciąż kontynuowane są te same zadania, które wiążą się z powrotem do tej rzeczywistości starożytnego Kosmicznego Ojca, o czym wspomniałam w zeszłym miesiącu. Rubinowy templariusz Kosmicznego Ojca i jego ojcowskie słoneczne Rishi, Rubinowe Smoki, blokują dostęp do duchowych mocy manifestacji i sztucznych linii czasu obcych intruzów i duchów oszustów z NAA. Ci najeźdźcy ukradli kod źródłowy architektury organicznej świadomości prawdziwego Najwyższego Wielkiego Mistrza Architekta tego Wszechświata wraz z warstwami wymiarowymi sieci superkomputerów AI, które obsługują obce maszyny służące do budowania fałszywych systemów, do kreowania zorganizowanych religii, tajnych stowarzyszeń i imperiów finansowych lucyferiańskich Templariuszy w celu zniewolenia anielskiej populacji ludzkiej.

Omawiając różne grupy, które z punktu widzenia Strażników utworzyły kilka frakcji Templariuszy, trzeba wiedzieć, że w ukrytej historii istnieją duchowo rozwinięci chrystusowi Templariusze esseńscy oraz infiltrujące tłumy lucyferiańskich Templariuszy z NAA. Obydwie grupy dążą do przejęcia kontroli nad ukierunkowanymi energiami i liniami czasu templariusza planetarnego, który jest głównym szablonem manifestacji ciała planetarnego zwanym siatką Kathara. Ci, którzy obecnie nazywają siebie Templariuszami, na ogół wierzą, że zostali inicjowani w Zakony i otrzymali ezoteryczne informacje, dzięki którym mogą kontrolować lub pomagać w kierowaniu templariuszami planetarnymi. W ten sposób wielu otrzymuje bezpośrednie komunikaty i pliki od różnorodnych życzliwych lub złych grup pozaziemskich albo międzywymiarowych, które mają określony zakres percepcji podczas pracy na rzecz swoich konkretnych celów. Jest to złożony temat z jeszcze bardziej złożoną i wieloaspektową historią; dlatego niemądrze jest wykazywać impulsywne reakcje na użycie terminów takich jak templariusz, masoneria lub inne organizacje oparte na wiedzy lub przyklejać wygodne etykietki tym grupom, ponieważ do rozwinięcia właściwego rozeznania potrzebne jest głębsze rozeznanie i krytyczne myślenie.

Rasy najeźdźców zmanipulowały kod twórcy rubinowych templariuszy Kosmicznego Ojca i święty obraz linii krwi Czerwonej Róży wszechświatowego Christosa poprzez stworzenie sztucznych linii czasu ze sklonowaną architekturą fałszywego ojca (fałszywy król tyranii) i hybrydami obcych ze skórkami czerwonej fali DNA Enki. Intruzi, lub jak nazywają ich Strażnicy, Wandalowie, reprezentują siebie w sieci planetarnej jako Czerwona Róża wszechświatowego Christosa rządząca elitarnymi klasami Templariuszy i czerwonych królów Rubinowego Zakonu, narażając globalną populację na wiele ohydnych zbrodni przeciwko ludzkości, egzekwowanych poprzez tajne, zmilitaryzowane programy kontroli umysłu, nękanie elektroniczne i różne implanty uruchamiane przez ich odrębne cywilizacje, które funkcjonują jako międzywymiarowe armie Antychrysta mające szerzyć niekończący się terror i traumy wśród ludności na powierzchni.

Od początku ważnych kosmicznych zmian związanych z ruchem planety Uran, miało miejsce kilka poważnych potyczek w całej siatce planetarnej i Układzie Słonecznym, związanych z powrotem Kosmicznego Ojca oraz zastępów Ojca Elohei Rubinowego Słońca,Chrystusa Michała Rubinowego Zakonu i Słonecznego Rishi Ametystowego Zakonu niespodziewanie przedostającego się do naszego systemu poprzez nowo działającą sieć gwiezdnych wrót Urana. Odzyskanie i naprawa galaktycznej bramy Urana przez Kosmicznego Ojca stała się głównym kamieniem milowym na drodze do wyzwolenia planety, oznacza zwycięstwo w walce o kontrolę nad zaatakowaną domeną Gruala 8D, która była głównym centrum kontroli NAA dla Sztucznego Drzewa Życia zainstalowanego w celu generowania rzeczywistości mieszanej i działania w sklonowanych rzeczywistościach wirtualnych, funkcjonując jako matryce fantomowe obsługujące osie czasu AI.

Zatem zainstalowanie rubinowych templariuszy Kosmicznego Ojca jako Najwyższego Wielkiego Mistrza Architekta, stacjonującego obecnie wewnątrz bramy galaktycznej 8D, wśród kilku portali 8D w sieci planetarnej, doprowadziło do zniszczenia fałszywych templariuszy AI, co kładzie kres scentralizowanym warstwom kilku sieci AI. Te ogromne superkomputery AI obsługują wielowymiarowe warstwy odwróconych systemów do przesyłania metatronicznych prądów odwróconych (częstotliwości kultu życia lub śmierci), które są wykorzystywane do gromadzenia luszu świadomości zbiorowej w celu utrzymania architektury fałszywych templariuszy sztucznej inteligencji NAA. Przykłady może stanowić maszyneria SI Kronosa 9D, technologia dylatacji czasu karpackiego czerwonego kryształu powiązanego z tunelem Wesan i sieci superkomputerów AI Quantum wygenerowane przez zespół Thoth-Enki-Enlil, które są planetarnymi więziennymi maszynami obcych, używanymi do wymuszania systemów czarnego kwitnienia w celu instalowania anubiańskich czarnych serc, utrzymywania fałszywego magnetyzmu i prądów odwróconych w sieci zatrutych jabłek, która jest dobroczynna dla najeźdźców .

Aktywacja rubinowego rdzenia poziomego Urana dla wszechświatowego Chrystusa

W tym roku nastąpi kilka wyjątkowych aspektów astrologicznych, takich jak nadchodząca koniunkcja Jowisza i Urana w Byku, które są powiązane z powrotem Kosmicznego Ojca, mają przynieść poważne zmiany w świadomości i wydarzenia zewnętrzne, aby w końcu wprowadzić bardziej pozytywne kierunki dla ludzkości. Nacisk położony jest na boski moment emanacji duchowego wojownika Kosmicznego Ojca jako kosmicznego Christosa, króla Artura, by w końcu zasiadł w tarczy Pendragona w Khemalot poprzez połączenie pomiędzy szmaragdową a rubinową templariuszową Księgą Prawa w pierwszej boskiej kreacji Świata, co objawia się w zefirowej tarczy ametystowego smoczego króla smoków Rubinowego Zakonu, co przysłuży się szybkiemu zastosowaniu kosmicznej sprawiedliwości, kosmicznego męstwa i kosmicznej łaski w obronie anielskiej ludzkości.

Na tym etapie dowiedzieliśmy się, że gwiezdne wrota Grual Urana odgrywają ważną rolę w powrocie na planetę Kosmicznego Ojca i kosmicznego Christosa oraz że aktywacja potrójnej słonecznej tarczy rubinowego rdzenia poziomego wszechświatowego Chrystusa na Uranie rozpoczęła intensywną fazę niszczenia różnorakich fałszywych templariuszy AI utrzymywanych przez frakcje Enki w maszynach ze sztucznymi czerwonymi falami, których używano do śledzenia, niszczenia i klonowania prawdziwych Słonecznych Smoków Rubinowego Zakonu i Ametystowego Zakonu, którzy inkarnowali jako królowie Maji Graala na planecie. Królowie Maji Graala i czerwoni królowie są duchowymi tytułami autentycznych boskich męskich duchowych wojowników z Boskiej Trójcy, manifestujących się w ciałach Boga Ojca Elohei Adonisa jako Słoneczni Rishi - Królowie Smoków, obrońcy naszego świata rozciągającego się na Ziemię-Tarę-Gaię stworzeni, aby bronić pierwotnych 12 esseńskich plemion anielskiej ludzkości w planetarnych rundach w przeszłości, teraźniejszości i w przyszłych liniach czasu.

Podczas tragicznych wydarzeń związanych z Wojnami Oriona na 8. sieci gwiezdnych wrót Gruala, Zakon Rubinowy i Zakon Ametystowy, królowie Maji Graala, byli celem ludobójstwa, byli ścigani i zabijani podczas niektórych wydarzeń na osi czasu, a następnie byli klonowani przez złodziejskie lucyferiańskie linie krwi, które przeniknęły na planetę podczas cyklu czasu związanego z Atlantydą. Ci złodzieje imion biorący udział w bieżących wydarzeniach globalnych to starożytne rody Bractwa Węża, sił ciemnej kliki NAA, które wykradły szablon Rubinowego Zakonu, a następnie wykorzystały go do wykreowania Antychrysta-Frankensteina, a także odwróconej matrycy bliźniaków płci w świątyni Khemalohatea-Khemalot. Miało to na celu zarządzanie sztuczną czerwoną tarczą (Rothschild) i sieciami czerwonych trójzębów (Enki DNA oraz dysponujacymi SI hybrydami Obcych) w celu wspierania infiltracji globalnej cywilizacji ludzkiej przez linie krwi lucyferiańskiej, które stały się elitami rządzącymi chronionymi przez wysoce zorganizowane międzywymiarowe, oderwane frakcje hybryd kosmitów i ludzi, rozsiane nad i pod ziemią, które służą jako armie Antychrysta w celu zabezpieczenia interesów najeźdźców NAA dla uzyskania całkowitej dominacji planetarnej.

Wraz z nieoczekiwanym powrotem Kosmicznego Ojca przez wrota Urana Grual, doszło do bezprecedensowych fal zniszczenia w polach zewnętrznych wymiarów, które wywołała seria gwałtownych wyburzeń sieci superkomputerów AI i ich maszyn obsługujących struktury fałszywych templariuszy sztucznego drzewa życia dla osi czasu AI. Kiedy pojawia się Kosmiczny Ojciec, przypomina to eksplozję gwiazdy neutronowej przy dużych prędkościach, która wygląda jak potężny kulisty wybuch. Sferyczna eksplozja słoneczna emituje niezwykle długi strumień w kierunku celu, tak że wszystko, co stanie na jej drodze, rozpada się i wywołuje ogromną eksplozję cząstek światła, po której pozostałości wyrzucane są w przestrzeń. Kiedy dochodzi od jakiegoś ważnego wydarzenia, tak jak miało to miejsce niedawno, w następstwie sferycznej eksplozji z kosmosu powstają kule ognia światła słonecznego i jeszcze silniejsze pola magnetyczne, które mogą odbijać się we wszystkich kierunkach wraz z falami pływowymi uwalnianej energii skalarnej skondensowanej w określonej grupie demograficznej lub obszarze, co może generować nagłe, szokujące i surrealistyczne zdarzenia, mogące pojawiać się niespodziewanie niczym piorun. Kiedy te obszary wymiarowe zostaną zawalone przez Kosmicznego Ojca, Założyciele mogą dokładnie zobaczyć, co kryje się w tych hiperwymiarowych kieszeniach, umożliwiając ojcowskim Słonecznym Smokom dokonanie inwentaryzacji pozostałości oraz strategiczne planowanie kolejnych ruchów w każdej chwili, podczas działania zgodnie z przestrzeganiem Kosmicznego Prawa Suwerenności.

Zatem wszystkie tematy związane z przywróceniem skorygowanej organicznej świadomości architektury i templariuszy Drzewa Życia Kathara Najwyższego Wielkiego Mistrza Architekta, starożytnego Kosmicznego Ojca, przywracają linię krwi wszechświatowej chrystusowej Róży poprzez templariusze Rubinowego Zakonu z Boskich Światów, aby dać wsparcie w przywracaniu życzliwych królów słonecznych na tej planecie i kierowaniu duchową regeneracją boskiej słonecznej męskości w całej matrycy czasu.

Powrót Najwyższego Wielkiego Mistrza

Starożytna tradycja esseńskich chrystusowych Templariuszy, polegająca na przekazywaniu duchowej wiedzy o wniebowstąpieniu poprzez namaszczenie wewnętrznego Christosa w istotach ludzkich w celu osiągnięcia życia wiecznego i bezpośredniego połączenia z Bogiem, należy do starożytnych nauk zapisanych w gotyckich katedrach. Zostały one zbudowane przez Templariuszy Christosa, chroniących utraconą wiedzę z Atlantydy, która została później przekazana osobom inicjowanym w ezoteryczne zakony masonerii w Szkocji, które po raz pierwszy powstały na bazie gnostyckiego chrześcijaństwa.

Ci szczególni Templariusze Christosa z Ametystowego Zakonu, którzy jako pierwsi założyli szkocką masonerię, mieli powiązania z tymi, którzy przybyli do starożytnej Szkocji po celtyckich masakrach i katolickich krucjatach, a grupy te są obecnie ważne, dlatego są odzyskiwane i wskrzeszane poprzez duchową odnowę ich symboli kosmicznego Christosa zapisane w ciele świetlistym jako Fioletowy Promień potrójnego fioletowego ostu. Szkocki oset to starożytny celtycki symbol powiązany z boskim, męskim dziedzictwem Różowego Diamentu Elohei Zakonu Ametystowego, oznaczającym szlachetność ducha oraz szlachetność urodzenia, i jest nie tylko symbolem narodu, ale także Kwiatem Szkocji.

Zakon Ostu i pojawienie się potrójnych fioletowo-liliowych ostów to naturalna rzeczywistość architektoniczna, w której Strażnicy i kolektyw egregora ze Szkocji wznoszą na lądzie filary Ostu Ametystowego Zakonu. Są one łączone w kosmiczne celtyckie katedry Arayanas budowane na potężnych smoczych węzłach, aby umieścić tam duchowy szablon Ametystowego Króla Smoków 36D-48D dla linii Michała-Merlina. Te rodziny Zakonu Ametystowego są potomkami Rubinowego Zakonu Kosmicznego Ojca i ojca ciemnej materii Elohei z wszechświatów słońc ciemnej materii Kosmicznego Ojca; dlatego też ostatnio zwrócono uwagę na zaangażowanie tej konkretnej linii w kilka historycznych narracji o Templariuszach Chrystusa. Historie te miały znaczenie w tworzeniu Konstytucji Stanów Zjednoczonych, która miała stać się Nową Atlantydą, a następnie została przejęta przez kontrolowane przez NAA totiańskie Lewiatany, co wyznacza scenę dla obecnych chaotycznych wydarzeń rozgrywających się w wojnie kulturowej o kontrolę nad USA .

Zatem te ukryte historie, jak również tajna gnostyczna wiedza o fizycznym istnieniu hierogamicznego związku Jeszui i Marii, były również powiązane z linią celtyckich Templariuszy Ostu, przenoszoną przez linie krwi gnostyckiego chrześcijaństwa. Linia Zakonu Templariuszy Ostu potajemnie gromadziła starożytne artefakty sprzed kataklizmu Atlantydy i posiadała pewne pozostałości ezoterycznych nauk Jeszui Chrystusa lub Jezusa Chrystusa. Tak więc Jeszua był niezwykle ważną postacią we wczesnej masonerii, która później przekształciła się w masońskie poziomy duchowych inicjacji, z pierwotnymi naukami skupiającymi się na symbolach i alegoriach Chrystusa w celu zaszczepienia charakteru moralnego i cnót, wciąż są podtrzymywanych jako system wartości organizacji w niektórych formach. tradycji masońskiej, która jest dziś aktywna.

Chociaż wielu członków masonerii wyznaje odmienne poglądy religijne i ideologiczne i może nie przywoływać na zewnątrz imienia Chrystusa, nie przestrzegać zasad moralności lub wiedzieć, że inicjacje opierają się na starożytnych naukach jego i jego żony dotyczących Prawa Jedni, chodzi o to, aby zaznaczyć, że etymologiczna podstawa masonerii zawiera boską esencję gnostycznej wiedzy esseńskich Templariuszy Christosa, która jest zawarta w planie świadomości jej pierwotnegoPprawa Struktury.

Mądrze jest złagodzić tę świadomość surową wiedzą o agresywnej i celowej infiltracji masonerii przez Antychrysta, która ma miejsce od czasu jej powstania w Szkocji (Scotia), poprzez kradzież nazw i przedstawiania fałszywych informacji, ponieważ grupy antyludzkich kontrolerów od dawna ukrywają swoje szatańskie i lucyferiańskie plany za zasłonami tajemnicy w obrębie zakonów masońskich, aby popełniać poważne zbrodnie przeciwko ludzkości, wielbiąc ideologię lucyferiańskiego kultu śmierci, jednocześnie chroniąc się za tajną przysięgą bractwa.

Tak więc, podczas gdy egzoteryczne formy zorganizowanej religii chrześcijaństwa uczyły masy, że Jeszua Chrystus był prostym stolarzem, zakony ezoteryczne nauczały, że Jeszua był uważany za Wielkiego Mistrza Architekta Wszechświata, kierowanego przez Najwyższego Wielkiego Mistrza, którym był Kosmiczny Ojciec lub Bóg. Wiele ezoterycznych i egzoterycznych nauk mądrości przepowiadało, że Chrystus lub Mesjasz Świata powróci pewnego dnia poprzez Drugie Przyjście, jednak nikt, łącznie z klasą Kapłanów, nie otrzyma wiedzy o tym, kiedy dokładnie to nastąpi. Uważano, że Jeszua ostatecznie powróci jako wznoszący wehikuł dla swojego świętego Ojca, Najwyższego Architekta, zaś jego ponowne pojawienie się miało na celu zbudowanie Najświętszej Duchowej Świątyni dla duchowej inicjacji anielskiej ludzkości pod koniec ciemnego wieku. Gdy w pełni ucieleśniał święte eliksiry płynnego światła sofianicznego Ducha Świętego Matki i białego tęczowego ognia słonecznego nadane przez jego Ojca, został nasycony błogosławieństwami wypowiedzenia pierwszego stwórczego słowa Logosu Słonecznego poprzez Księgę Praw Kosmicznego Ojca przywracające naturalny porządek. Miał zbudować grób święty w celu przemienienia ludzkości w Wewnętrzne Słońca Christosa, pomagając kierować ogólnoświatową odnową duchową, niezależną od jakiejkolwiek religii, wyznania czy rasy, co Strażnicy nazywają wniebowstąpieniem planetarnym.

Biorąc pod uwagę obecne wydarzenia w cyklu energii kosmicznej, takie jak nagłe duchowe wymiarowanie Kosmicznego Ojca i bycie świadkiem budowania wielu sieci gwiazd/słońc dla astrologicznego kalendarza słonecznego w postaci kryształowych katedr i świątyń słonecznych na całej planecie, okazuje się, że najwcześniejsze proroctwo masońskich Templariuszy mówiące, że święte świątynie zostaną odbudowane w wyższych sferach duchowych w kształcie ośmiokątów, aby zaznaczyć powrót świadomości Słonecznego Chrystusa na Ziemię, może być bardzo dokładne. Co ciekawe, dodatkową informacją wartą odnotowania jest to, że ośmiokątne kształty czczone przez celtyckie linie Templariuszy Chrystusa są w rzeczywistości reprezentatywne dla ucieleśnienia praw moralnych Boga, tego, co jest upamiętniane poprzez Szlachetną Ośmioraką/Ośmiostopniową Ścieżkę i oznaczone symbolem ośmiu szprych Koła Dharmy, jako przedłużenie Prawa Jedni Kosmicznego Chrystusa. Aby zostać inicjowanym w oktagonalne tęczowe ciało Słonecznego Logosu Chrystusa-Buddy, trzeba ucieleśnić najwyższe prawa moralne, które zostały wypowiedziane przez Kosmicznego Ojca jako pierwsze słowa wszechświatowego stworzenia.

Zatem, biorąc pod uwagę starożytne proroctwa o odbudowie świętej geometrii, która tworzy wspaniałą świątynię Salomona za pośrednictwem wielu judeochrześcijańskich zakonów i tajnych zakonów, takich jak masoneria, wydaje się, że dokonano aktualnego tłumaczenia, które stało się widoczne dzięki bieżącej aktywacji sieci planetarnej. Jak na górze, tak i na dole, Kosmiczny Ojciec objawia się poprzez Templariuszy Rubinowego Zakonu swojego Kosmicznego Chrystusa, jako Najwyższy Główny Architekt naszego Wszechświata. Daje o sobie znać podczas spontanicznego otwarcia ośmiokątnego fundamentu wszechświatowej świątyni Khemalohatea, odbudowując święte przestrzenie Khem, które uświęcały prawa moralne rządzące alchemią świadomości w celu kontrolowania przejawów poprzez proces wznoszenia się wcielonego świętego małżeństwa, czyli Hieros Gamos. Święta przestrzeń stworzona w celu uzyskania dostępu do Rejstrów Szmaragdowych Założycieli, którymi kierowali się królowie-kapłani Maji Graala w utrzymywaniu systemu siatki planetarnej Albionu w celu zarządzania duchowym boskim porządkiem dla wszystkich 12 plemion Esseńczyków na liniach czasu Atlantydy. Istnieje kilka wcześniej uśpionych systemów portali 7D-8D-9D, gwiezdnych wrót i wirów tęczowego łuku ciemnej materii, które formują się w oktaedryczne kształty pryzmatów i ośmiokątne struktury w poprzek planetarnych linii aksjonalnych, łączących się z galaktycznymi i wszechświatowymi gwiezdnymi wrotami, odsłaniając wielowymiarowe połacie gwiaździstych nocnych firmamentów i słonecznego, błękitnego nieba w koronosferze. Pojawienie się zjawiska koronosferycznego oznacza docieranie do planety specyficznych tonów, i że prawdziwy król wojownik - Słoneczny Chrystus ze światów Boga, prowadzona przez króla Artura emanacja Kosmicznego Ojca, obecnie odbudowuje sfery Drzewa Życia Kathara 8D i 12D, które muszą zostać naprawione w ramach przygotowań na jego rychły powrót do Albionu.

Ośmioboczne/ośmiokątne święte formy geometryczne uwydatniają alchemiczne właściwości kodów Khem, które zasiewają kwitnące, pachnące ogrody plazmy słonecznej w świątyni Khemalot, z których każdy reprezentuje wieczną krystaliczną linię krwi, taką jak Zakon Ostu, Zakon Czerwonej Róży, Zakon Białego Lotosu i Zakon Konwalii. Liczba cztery jako Uniwersalny Budowniczy z liczbą osiem to język matematyczny wiążący ze sobą prawa alchemiczne, które powodują transmutację materii w mniej zagęszczone stany ciemnej materii w ciele duchowym, aby pobudzić kilka podstawowych tonów krystalicznych tworzących tęczowe łuki światła. Ciało ciemnej materii przechodzi proces, który wygląda jak pełne zmartwychwstanie do materii świetlnej, w którym to momencie materia elementarna, czyli materia atomowa ciała, zostaje wskrzeszona do wiecznego ciała z substancji światła. Stan zmartwychwstania, który pojawia się, gdy ciało ciemnej materii alchemicznie przekształca się poprzez intensywne ciepło duchowego ognia i wybucha w czystą materię świetlną, definiuje budowanie wiecznego eukachrystycznego ciała duchowego.

Na razie wydaje się, że Kosmiczny Ojciec emanuje swoją obecnością w geometrii ośmiościennych pryzmatów i ośmiobocznych struktur nieskończonych strumieni plazmy słonecznej, które wydają się falować i przemieszczać po pierścieniach słonecznych smoków jako potrójne ósemki (888). Proces budowania ciała Rashy uduchawia także krew poprzez tak zwane Kryształowe Wody, poprzez które krystaliczna krew przygotowuje się do ożywienia stworzenia ciała eukachrystycznego. Gdy duchowe smocze jajo ciała Rashy rozbrzmiewa tonami Ta-Ma-Ka (7D-Ta, 8D-Ma, 9D-Ka) ogłaszając rekultywację centrum diamentowego serca Grual 8D, Grual 8D Ma, powoduje to powstanie ogromnej rzeki sił duchowych Złotego Słońca, poprzez które zbiorowa świadomość ludzka jest pchana w cykle rozwoju świadomości wyższych wymiarów w kryształowym rozkwicie ciała eukachrystycznego, opartego na sercu.

Gdy Najwyższy Wielki Mistrz Architekt powraca ze strażnikami królestwa Andromedan i Chrystusem 8D, których przeznaczeniem jest zasiąść w Kryształowej Katedrze Graala Szmaragdowo-Rubinowego Diamentu 8D, tworzącej ośmiokątny kamień węgielny świątyni Khemalohatea, muszą określić, co musi przejść przez rozkład i transmutację, aby przygotować organiczną planetarną templariuszową tarczę Kathara na alchemiczny proces rozdzielenia światów. Podczas wznoszenia się na poziom światła wtajemniczony musi zostać oddzielony od zanieczyszczeń cienia, musi przejść proces duchowej regeneracji zachodzący na etapach odrodzenia świadomości i duchowego przebudzenia poprzez przesunięcie linii czasu do naturalnego wzniesienia. W prawie alchemicznym proces ten nabiera właściwości konstelacji Raka, w której przechodzi fazę pozbywania się niezdrowych lub niepotrzebnych substancji, oddzielania od sztucznych energii, toksycznych lub szkodliwych obiektów, które zostały odsiane podczas alchemicznej syntezy polaryzacji i integracja świata sił, obejmując subtelne energie sił czarnych (ciemnych), żółtych (jasnych) i przezroczystych (neutralnych).

Strażnik Jeszua i Maria jako Strażnicy Królestwa 8D

Kody Khem zawierają ezoteryczną wiedzę o alchemicznych sekretach Kosmicznego Ojca, świątyni Salomona i tonów basowych Tarczy Zefiru rubinowego templariusza, które są również transmitowane przez szmaragdowo-rubinowy kamień zwieńczajacy króla Artura z tęczowych rund Ar-Tha-Ur-Hum. Wydaje się, że są to specyficzne tony geometrii diamentowego serca Rubinowej Róży Ojca Kosmicznego, z których zbudowane są Kryształowe Katedry wszechświatowego diamentowego filaru w wybranych portalach Avalon i we wszystkich sekcjach ciała świetlistego Albionu. Te święte tony tantrycznego kodu Khem zostały ucieleśnione przez autentycznych strażników, wniebowstąpionych mistrzów Jeszuę i Marię Magdalenę Sophię, którzy, jak się okazało, byli nosicielami rdzenia poziomego i rdzenia pionowego 8D Eonicznej Pary Szmaragdowego Zakonu, przeznaczonej do zasiedlenia sekcji 8D Khemalohatea, od wielu lat odzyskując części ciał kosmicznych smoków, gwiezdnych ludzi Templariuszy, przygotowując się do powrotu na planetę. W listopadzie ubiegłego roku odpalili poprawione kody 8D Khem w świątyni Khemalohatea w kształcie ośmiokąta na płaszczyźnie monadycznej lub w trzecim wszechświecie harmonicznym, kończąc historyczne rundy astrologicznych epok Jeszui-Marii Magdaleny poprzez sieci rdzeni poziomych i pionowych gwiazd/słońc 8D, co zostało zapisane w historii jądra metagalaktycznego Gai.

Świątynia Khemalohatea reprezentuje Prawa Alchemiczne zakodowane w połączeniu szmaragdowego templariusza i rubinowego templariusza w Księdze Praw Kosmicznego Ojca, znajdującej się w tęczowym diamentowym zwieńczeniu Addondry i Addondry Rha w światach równoległych, gdzie następuje duchowa przemiana w świętym grobie, aby na wszystkich liniach czasu i w niższych wymiarach mogło zaistnieć święte małżeństwo z Bogiem lub związek hierogamiczny pomiędzy pierwotnymi bliźniakami płci.

Kiedy ciało fizyczne na bazie węgla przechodzi transfigurację, aby połączyć się ze swoim wewnętrznym duchowym słońcem, żywioły ciała przekształcają się z formy atomowej opartej na węglu 666, co pozwoli dodać więcej elektronów, więcej protonów i więcej neutronów, aby przeciwbieżna Merkaba wirując w ciele świetlistym, mogła przyjmować neutrina, które tworzą podstawę matematyczną o liczbie 12 ciała Diamentowego Słońca. Wydaje się, że właśnie dlatego w niektórych tekstach gnostyckich Chrystus namaszczony energią słoneczną był uważany za najwyższego w duchowej hierarchii Ogdoad i reprezentowany przez mistrzowską liczbę potrójnej ósemki Chrystusa (888). Koncepcja Ogdoada jest cechą chrześcijaństwa gnostycznego przyjętego przez Templariuszy i masonów, w którym liczba osiem odgrywa ważną rolę w systemach gnostyckich, ponieważ wierzono, że istnieje grupa ośmiu boskich istot, które funkcjonowały na przestrzeni czasu, siedząc w odpowiednich wymiarach, aby móc władać tą duchową domeną.

Zatem ta wartość wynosząca 888 inicjuje tworzenie namaszczonego energią słoneczną ciała Chrystusa-Buddy, poprzez które można zbudować kompletny szablon diamentowego słońca, a także reprezentuje symbol nieskończoności wiecznych prądów życia namaszczonego Christosa-Sophii jako Słoneczny Logos, gdy strażnicy czasu rdzeni poziomych i pionowych 8D pierwszych bliźniaków płci Wszechświata zajmują hierogamiczne pozycje w świątyni Khemalohatea.

Biorąc pod uwagę, że świątynia Khemalot ma powiązania ze starożytnym folklorem i mitologią Camelotu króla Artura w Albionie, edeniczna zasada Avalonu jest także świętą matematyczną mantrą dźwiękową rezonującą z dopasowaną częstotliwością suwerennej gematrii Christos-Sophia, z potrójnymi ósemkami (888). Systemy portali z kodem klucza Avalon zlokalizowane są w punktach przecięcia ukośnych linii funkcjonujących kryształowych serc na całej planecie, gdzie w całym systemie sieci planetarnej znajdują się sofianiczne diamentowe siatki, filary sofianiczne i punkty kielichów dla przepływu strumienia Matki.

Wrota Gruala z Urana niwelują 9D AI Kronosa

Pod koniec stycznia oś obrotu w jądrze planetarnym Urana przesunęła się, a kiedy przesuwano go w inne miejsce na osi czasu, powstał otwór, przez który przeszła masywna wiązka światła słonecznego, a to wydarzenie aktywowało kilka uśpionych naturalnych, międzywymiarowych portali łuków tęczowych, łączących się bezpośrednio z rdzeniem planetarnym Urana. W rezultacie wcześniej uszkodzone i niesprawne sekcje wrót Grual Urana zostały naprawione, i połaczyły się z warstwami 9D tęczowych strumieni wszechświatowej Antahkarany Założyciela Słonecznych Rishich. Te pionowe linie wszechświatowej Antahkarany zostały wplecione w wewnętrzny rdzeń systemu portali aż do równoległej matrycy Andromedy, gdzie zastępy słonecznych królów smoków i ojcowskich słonecznych Rishich zaczęły płynąć z tym strumieniem słonecznym do matrycy czasu naszego Wszechświata. Słoneczni Rishi podróżują dzięki sile dośrodkowej i odśrodkowej, dzięki czemu zaczęły pojawiać się masy słonecznych smoczych pierścieni o ogromnych rozmiarach rozciągających się na pozycje orbitalne na planetach i lokujące się wokół Układu Słonecznego, co oznacza, że są tutaj z rubinowym templariuszem Kosmicznego Ojca jako sygnatura energetyczna wszechświatowej Czerwonej Róży Chrystusa, która wydaje się zalewać nasz system.

Gwiezdne wrota Gruala 8D Urana są połączone z siecią gwiazd/słońc Wodnika w bramie 12D Słonecznego Logosu w Aramatenie oraz z południową pozycją gwiazdy królewskiej Fomalhaut w Kosmicznym Zegarze, który kieruje rubinowym diamentowym filarem i rubinowymi spiralami. Tak więc, biorąc pod uwagę poprzednie działania z kosmicznymi Christosami, słonecznymi smokami Rishich z Wodnika, takimi jak Chrystus Zaratustra pracujący niestrudzenie dokonując napraw w gwiezdnej matrycy Fomalhauta, zaczyna mieć sens pytanie, dlaczego Kosmiczny Ojciec z pierwszego Boskiego Świata powrócił poprzez system portalowy Urana. W rezultacie wydaje się, że Kosmiczny Ojciec i jego kosmiczne chrystusowe słoneczne smoki organizują się w strategiczne pozycje wokół niedawno otwartych międzywymiarowych portali 8D, które wyglądają jak ośmioboczne formy geometryczne, jak wirujące ośmiościenne zaokrąglone pryzmaty z tęczowymi kolorowymi światłami, powodując rozprzestrzenianie promieni tęczy w układzie siatki planetarnej.

Te doniosłe wydarzenia na Uranie wywołały szereg katalitycznych konfrontacji i czystek zbyt licznych, aby je zliczyć, jednakże podczas zajmowania się maszynerią 9D AI Kronosa, która została wcześniej zidentyfikowana podczas projektów strażników w Alnilam i Mintaka w celu uwolnienia Pasa Oriona, odkryto, że fragmenty tego głównego systemu kontroli AI był administrowane przez najwyższych rangą Thubanitów, stacjonujących wcześniej w gwiazdozbiorze Smoka. Program AI z Kronosa został zidentyfikowany jako główna maszyneria AI Obcych użyta w 9D do wzmocnienia mutacji szachownicy i muru w czasie, zaś gdy z pułapki został uratowany logos Melchizedeka, zidentyfikowano go ponadto jako kierującego potężną kwaterą główną do budowy sieci sztucznych czerwonych tarcz wraz z siedzibą AI Enki, ukrytą i zakopaną w warstwach Neptuna 8D-9D.

Śledztwo Strażników doprowadziło do inwigilacji różnych form AI Sa'am-Enki-Ozyrys, które zbudowały wirtualne rzeczywistości dla hybrydowych kolektywów Thota, Enki i Enlila Annunaki, których używali do budowania swoich hierarchii tożsamości fałszywego boga Adonisa oraz jako ukrytej bazy dla różnych operacji NAA połączonych ze sztucznymi tunelami czasoprzestrzennymi i systemami tuneli pochodzącymi z wnętrza Neptuna. Ta operacja tunelowania obejmowała kilka sztucznych hiperwymiarowych kieszeni 5D-8D-11D, które były połączone z ogromną farmą laboratoriów do klonowania i eksperymentów genetycznych, sieciami tarcz czarnego smoka i czerwonego smoka oraz grupami bytów Wesan z czarnej dziury, przechowujących ogromny zapas sztucznie wygenerowanych hybrydowych sklonowanych ciał o niewyobrażalnych proporcjach, z okazami genetycznymi zebranymi z całego Wszechświata, których broniły w pełni uzbrojone, zautomatyzowane, hybrydowe armie Antychrysta AI. Ta konfrontacja była całkowicie nieoczekiwana i niezwykle trudna dla linii Gwiezdnych Nasion połączonych z tymi konkretnymi rodzinami kosmicznego Christosa, słonecznego smoka, które bezpośrednio wkroczyły w niezwykle chaotyczną i brutalną bitwę duchową. Z pomocą ogromnych szmaragdowych templariuszy, rubinowych templariuszy, ametystowych templariuszy, oraz przybyłych linii Kosmicznego Ojca, Różowego Diamentowego Słońca Mer-Lion, Elohei z ciemnej materii i Azurytów Michael-Merlin z Pegaza, udało się usunąć sztuczny system sieci 1D Pegaza, metetroniczny upadły mechanizm chronometraży 8D oraz sztuczne księżycowe rdzenie poziome i implanty kaduceusza wysyłające różnorodne rodzaje zakłócania fazy i dylatacji czasu w celu zniekształcania organicznych pól czasu. Ta grupa chrystusowych słonecznych smoków, w postaci celtyckich druidów, królów Maji Graala pochodzących od Zakonu Ostu na Ziemi, była środkiem, dzięki któremu dostępnych stało się więcej informacji pozwalających zrozumieć duchową architekturę ametystowych królów smoków, którzy są powiązani z kosmicznym Rubinowym Zakonem Christosa z wszechświatowej linia krwi.

Od wejścia Słońca do Wodnika stosunkowo sprawnie, choć z przerwami, trwało wydobywanie i zwijanie sztucznych sieci, miała też miejsce spontaniczna bezpośrednia walka duchowa, w której siły Antychrysta użyły strasznej broni w postaci czarnej magii, a także ciężkich miazmatycznych pozostałości AI z historii wojen galaktycznych Oriona. Z punktu widzenia przebywania w ludzkim ciele było to odczuwalne jako energetyczna eksplozja za eksplozją, co mogło się przejawiać jakby ciało zostało obciążone i wepchnięte do błotnistej otchłani astralnej. Jak zawsze konieczne jest zachowanie spokoju i nie robienie niczego gwałtownego, trzymanie się z daleka od spirali ognia. W ciągu tych kilku dni powszechne objawy wzniesienia obejmowały ból, drętwienie i uczucie rozłączenia w dolnej części lub prawej stronie ciała, ból nerek i wątroby, niewyraźne widzenie, różne przypadkowe i ciężkie bóle fizyczne. Większość objawów skupia się na oczyszczeniu prawych części ciała dotyczących męskich przodków oraz przeglądzie i odzyskiwaniu patriarchalnych linii rodowych wraz z ich historią na osiach czasu, związanych z udziałem w różnorodnych wojnach, na planecie i poza nią. Walka doprowadziła do zniszczenia sztucznej sieci Pegaza i odzyskania niektórych sklonowanych części ciała Boga Adonisa.Dalsza regeneracja szafirowej diamentowej tarczy 10D Tiamat wpłynęła również na portal lewego skrzydła w mięśniu czworobocznym prowadzącym do podstawy czaszki, powodując silne bóle szyi i głowy.

Aby lepiej zrozumieć, dlaczego nieoczekiwane i magiczne otwarcie portalu Gruala 8D na Uranie jest głównym tematem zmieniającej się architektury naszego wszechświatowego i galaktycznego systemu gwiezdnych wrót, musimy zdać sobie sprawę z ogromnych zniszczeń spowodowanych przez metatroniczny kwiat śmierci generowany przez Wojny Oriona. Jako Gwiezdne Nasiona zauważamy powtarzanie się konieczności ciągłego usuwania tych samych problemów miazmatycznych, ponieważ musimy duchowo uzdrowić się z motywów inwazji NAA i wojen w Orionie, a za każdym razem, gdy powracamy do tych samych tematów oczyszczania, dokonujemy transmutacji negatywnych zapisów historycznych i sztucznych ram czasowe wykorzystywanych do generowania traumy ludzkości przez NAA inicjujących niekończące się ludobójcze wojny.

Uważa się, że dawne przejęcie przez NAA wszechświatowych gwiezdnych wrót 8D w Orionie zniszczyło system portali Urana. Biorąc pod uwagę grecką tragiczną mitologię religijną dotyczącą tytanów Kronosa i Urana, w której Kronos (utożsamiany z Saturnem) użył sierpa, aby wykastrować i obalić swojego ojca Urana, całkiem przekonujące stają się tajemnice stojące za pochodzeniem tej starożytnej narracji w porównaniu z niedawną międzywymiarową wojną duchową.

8D i 12D odłączone podczas ataku na planetarne templariusze

Planetarne gwiezdne wrota działają regulująco na wyższe energie przesyłane z pola Boskiego Źródła do Słońca, które następnie są kierowane do wielu gwiezdnych wrót i systemów portalowych. Gwiezdne wrota transmitują spektrum częstotliwości przesyłanych z wymiarów wyższych do niższych, dostarczając je do pól materii i rozprowadzając po sieci planetarnej. Jednakże od czasu inwazji sumeryjskiej na Egipt, DNA Diamentowego Słońca ludzkości zostało odłączone, a centra energetyczne 8D i 12D zostały usunięte z planetarnych templariuszy, ponieważ NAA celowo uszkodziła system planetarnych gwiezdnych wrót, aby wytworzyć na Ziemi więzienie świadomości.

W momencie inwazji NAA zablokowała 8. portal i 12. portal wrót planetarnych, blokując w ten sposób 8. i 12. czakrę oraz powiązane z nimi centra energetyczne w ciele ludzkim i ciele planetarnym. W miejsce naturalnego systemu gwiezdnych wrót Gruala 8D najeźdźcy wprowadzili Sztuczne Drzewo Życia do obsługi osi czasu AI i maszynerii AI, aby wymusić odwrócenia metatroniczne w celu uruchomienia w całej siatce planetarnej sieci odwróconych dla prądów przeciwdziałajacych życiu. Było to połączone z implantami metatronicznymi działającymi w warstwach ciał cienia, w których w polu energetycznym świadomości zbiorowej tarczy plemiennej Ziemi były osadzane różne pasożyty energetyczne i skórki DNA Enki, aby odwracać i wysysać siłę życiową z ciała planetarnego i ciał ludzkich. Ta nienaturalna formacja osadzona w sieci gwiezdnych wrót 8D została zbudowana przez NAA za pośrednictwem maszynerii obcych, którzy wykorzystują sztuczną inteligencję do pasożytowania na sile życiowej Ziemi w celu osiągnięcia nieśmiertelności, a ta martwa struktura energetyczna jest zastępujacym wszechświatowe Drzewo Życia fałszywym systemem, zwanym sztucznym drzewem życia lub czarnym drzewem życia. To sztuczne drzewo było wplecione w galaktyczne wrota Urana, w któym program AI Sentinel Kronos i upadłe części 9D z wojen Michała w Aldebaranie zostały połączone z kilkoma odgałęzieniami historii II wojny światowej, które doprowadziły do powstania Tajnych Programów Kosmicznych i osi czasu Milab

Dodatkowo, to uszkodzenie integralności macierzy czasu zablokowało dostęp pomiędzy kilkoma połączonymi ze sobą wrotami planetarnymi, galaktycznymi i wszechświatowymi, blokując dostęp Założyciela Słonecznego Rishi do naszego Układu Słonecznego. Zatem obecnie, w związku z powrotem Kosmicznego Ojca, uwaga jest ponownie skupiona na naprawie wszechświatowych gwiezdnych wrót 8D Oriona Mintaki i zaprzestanie brudnego Tajnego Programu Kosmicznego dotyczącego handlu ludźmi, co ma związek z zarządzaniem galaktycznymi wrotami Urana i Neptuna. To odbija się na historii osi czasu AI i inwazji NAA, które wpłynęły na planetarną sieć gwiezdnych wrót 8D i 9D, z bramami zlokalizowanymi w Smoczych Siatkach Xian w Chinach, rozciągających się do Tybetu, Osaki, Japonii i kompleksu Ośmiu Białych Koni w Wiltshire, Anglia. Starożytne historyczne powiązania pomiędzy wschodnią filozofią buddyzmu tybetańskiego wypłynęły na powierzchnię jako nieodłączne w procesie osadzania Kosmicznego Ojca w kosmicznym Christosie - królu Arturze - szmaragdowo-rubinowym templariuszu posadowionym w sieci gwiezdnych wrót słonecznego Pendragonu zlokalizowanej w sercu Albionu.

Dzięki czynnym funkcjom galaktycznych wrót Gruala 8D Urana, planetarne gwiezdne wrota mogą teraz odbierać transmisje organicznej świadomości 8D do punktów Graala 8D w celu zasilenia reszty systemu siatki planetarnej. Jak wielu z nas może wyczuwać, transmisja międzygalaktycznych fal plazmowych z pola Boskiego Źródła Kosmicznej Matki i Kosmicznego Ojca do punktów Graala i planetarnych gwiezdnych wrót znacznie przyspiesza i powoduje ogromne zmiany w architekturze planetarnej.

Abraham Lincoln, Magna Carta, Ametystowi Obrońcy i Rubinowe Smoki

Podczas pierwszej aktywacji katedry w czasie przesilenia zimowego (grudzień 2021 r.) skrzydła planety zostały zmodernizowane do szablonu słonecznego rdzenia poziomego i skrzydeł smoka, zaś w celu zakotwiczenia odnowionej architektury kosmicznego Christosa / Słonecznego Smoka na planecie, Strażnicy wybrali katedrę w Chartres, katedrę w Lincoln, kaplicę Rosslyn i pomnik Lincolna w Waszyngtonie. Od tego czasu ciało chrystusowego Słonecznego Smoka Abrahama Lincolna odegrało ważną rolę w walce z obecnymi załamaniami osi czasu AI dotyczącymi globalnych strategii politycznych w czasach ostatecznych, oferując niezachwiane wsparcie dla etymologicznego znaczenia Magna Carta, Wielkiej Karty Wolności, która była prekursorem Deklaracji Niepodległości, Konstytucji Stanów Zjednoczonych i Karty Praw Stanów Zjednoczonych.

Abraham Lincoln został wcześniej zidentyfikowany jako chrystusowe gwiezdne nasienie pomagające kierować misją Christosa; zaliczamy go teraz do Rubinowego Zakonu Kosmicznego Ojca, który jest bezpośrednio zaangażowany w odzyskiwanie części ciała słonecznego smoka swoich duchowych braci. Jako niezachwiany i zagorzały konstytucjonalista oraz sługa Prawa Jedni, był stałym towarzyszem podczas najbardziej karkołomnych misji Strażników, kierując odzyskiwaniem ciał smoków słonecznych dla królów Maji Graala Rubinowego i Ametystowego Zakonu.

Kolejny ważny projekt dotyczący sieci rozpoczął się w Waszyngtonie i Lincolnshire, w ramach którego kierowano uwagę na kompleks kopuł plazmowych Niebieskiego Słonecznego Smoka, połączony z konstelacją Wodnika, spoczywający w pobliżu katedry w Lincoln, gdzie znajdują się oryginalne kopie Magna Carta, wskazując na wschód na wieś w obrębie Lincolnshire Wolds w hrabstwie Lincolnshire w Anglii.

Lincoln był aktywny na obszarze pomnika Lincolna w Waszyngtonie, gdzie zespoły Strażników umieściły królewskie ametystowe smocze łuki, filary Kosmicznej Sprawiedliwości, a także niedawno ulepszoną architekturę Kryształowej Katedry, aby zakotwiczyć w tym miejscu ciało słonecznego smoka Rubinowego Zakonu Templariuszy Lincolna. Strażnicy wspierali zakotwiczenie rubinowego diamentu Kryształowej Katedry, aby otoczyć siatki Waszyngtonu, w których można zakotwiczyć rubinowego templariusza i rubinową tarczę Zefiru Kosmicznego Ojca, władając przestrzenią zgodnie z naturalnymi prawami smoczych królów Rubinowego Zakonu i Ametystowego Zakonu.

Te niedawne wydarzenia, które zmieniły sytuację pod pomnikiem Lincolna i pobliskimi siatkami, zapoczątkowały serię wybuchowych przejawów wojny duchowej, obejmujących kilka ważnych prezydenckich i historycznych linii czasu, sięgających II wojny światowej, które, jak zaobserwowano, zdetonowały zestaw bomb NET w sieciach wschodniego wybrzeża w wojnach elektrycznych, zawalając wcześniej zmanipulowane linie czasu i wyrządzając ogromne szkody w wielowymiarowych maszynach czerwonej fali sztucznej inteligencji Thothiana Lewiatana i Enki. W następstwie tej konfrontacji i późniejszego zniszczenia odsłoniły się podziemne gniazda armii Antychrysta Enki, z głowami węża Thotian, Lewiatana, Meduzy i nowo odkrytymi frakcjami Smoczej Ćmy Czarnego Słońca, które wyglądały przerażająco podobnie do postaci Dartha Maula.

Te przerażające demoniczne istoty, szalejące pod ziemią w Waszyngtonie, były zasilane przez satanistyczne praktyki rytualne i ofiary z dzieci tak zwanych elit waszyngtońskich i Synagogi Szatana, które posiadały różne sygnatury smrodu Antychrysta, przenikającego lucyferiański ród elit władzy osadzonych w machinie propagandowej kontroli umysłu hollywoodzkiej produkcji, wypełniając program polityczny Jednego Porządku Świata. W czasie rozbiórki stało się jasne, że większość publicznych twarzy szeregów marionetek politycznych przyjmuje rozkazy od osób z podwójnym obywatelstwem w ramach kontrolowanych umysłowo zasobów wywiadu wojskowego oraz ich bieżących operacji szantażu dotyczącego prostytucji i pedofilii, zgodnie z zamysłem ich władców z NAA, stacjonujących w podziemnych tunelach Knesetu w Izraelu.

Te hybrydowe frakcje NAA Annunaki są osaczone, gdyż ich wrogie programy geopolityczne mające na celu ludobójstwo tubylców stają się jasne dla świata, mimo to usiłują nadal rozszerzać swoją podziemną sieć z Izraela na obszary Ukrainy i uzyskać całkowitą kontrolę nad wszystkimi podziemnymi bazami, handlem ludźmi, laboratoriami genetycznymi i farmami adrenochromu w regionie. Oprócz kradzieży lokalnych zasobów za pomocą przewidywalnych programów prania pieniędzy, przekupstwa i szantażu w celu podżegania do wojen kulturowych, co stało się wylęgarnią oszustw i operacji psychologicznych kierowanych przez wywiad wojskowy „dziel i rządź”. Większość populacji nie jest świadoma, że wojna o terytorium z wrogimi istotami nieludzkimi i wywiadem wojskowym Czarnego Słońca przygotowała nazistów z Czwartej Rzeszy, którzy wykonują rozkazy od swoich władców NAA w gwiezdnych wrotach 9D na Antarktydzie kierujących nimi, aby zburzyli zachodnie centra władzy i zapoczątkowali technototalitaryzm Wielkiego Resetu, w którym podstawowe wartości stojące na straży wolności jednostki, które jako pierwsze uznały USA, zostały wystawione na celownik w celu unicestwienia.

Grupa NAA w Knesecie wywarła duży wpływ na kontrolowaną opozycję w Waszyngtonie i prowadziła narracje dezinformacyjne poprzez przesyłanie przez sztuczną inteligencję operacji psychologicznych dotyczących programu Q, co dodatkowo doprowadziło do tajnych programów kosmicznych poza planetą. Stwierdzono, że wiele oszustw i negatywnych narracji odtwarzanych w sztucznych strukturach Q w Internecie zostało sklonowanych i zmanipulowanych przez administratorów Thothian Zephilium za pomocą technologii looking glass Zeta do tworzenia linii czasu AI. Po raz kolejny wydaje się, że ma miejsce organiczne formowanie się programu Q psyops i sojuszy ziemskich działających na rzecz ochrony interesów humanitarnych, w porównaniu z wieloma sklonowanymi odmianami sztuczek negatywnego ego i pułapek świadomości zastawionych przez osoby z wgranymi programami antyludzkimi. Jednakże większość operacji wywiadowczych została przeprowadzona przy użyciu tych samych technologii Zeta w obszarach widmowych i wydaje się, że właśnie dlatego kilka poprzednich operacji mających na celu powstrzymanie globalnego wprowadzenia broni biologicznej zakończyło się niepowodzeniem w ciągu ubiegłych trzech lat. Zatem optymistyczna jest świadomość, że obecne priorytety Kosmicznego Ojca kierują duchową moc, aby wspierała prawdziwych Duchowych Wojowników, którzy opowiadają się za ludzką wolnością, wartościami rodzinnymi i naprawdę kochają planetę. Co ciekawe, to ametystowi Królowie Smoków i Rubinowy Zakon współpracujący ze strażnikiem Abrahamem Lincolnem niestrudzenie pracują nad implozją infrastruktury rządu cieni, wydobywając ich armie czarnych magów używanych do kierowania siłami szatańskimi i bezpośrednimi upadłymi demonicznymi bytami, aby odebrać im moc otrzymywaną dzięki zasobom luszu zbieranego przez. kościoły satanistyczne i czarne domy SRA wykorzystywane do ochrony rodzin ciemnej kliki zaangażowanych w dokonanie zniszczenia Stanów Zjednoczonych.

Strażnik obecny w sieciach Waszyngtonu przeprowadza różnorodne eksmisje, odzyskuje i identyfikuje źródła zorganizowanych siatek handlu ludźmi powiązanych z rodzinami linii Lucyferian, które były chronione czarną magią Bafometa, oraz złożoną maszynerią AI NAA, umieszczoną pod Białym Domem i okolicami w celu wspierania i ukrywania bieżących działań SRA.

Niebieski smok Wodnika z Lincolnshire The Lincolnshire Aquarian Blue Dragon

Pan Lincoln ujawnił, że jego imiennik jest powiązany z kompleksem Niebieskiego Słonecznego Smoka z konstelacji Wodnika, która jest połączona z Lincolnshire Wolds w hrabstwie Lincolnshire w Anglii. Wydaje się, że przejście Plutona do Wodnika spowodowało kilka nagłych i potężnych działań Słonecznych Smoków Wodnika, które wydają się być zasilane tęczowymi energiami Wielkiej Niedźwiedzicy w celu wspierania ich boskiej misji, w ramach której zapisy Założyciela są dostępne z wnętrza głównego kompleksu Niebieskiego Smoka, który znajduje się na niebie około dziesięciu mil nad.ziemią.

Ta lokalizacja siatki zaczyna się aktywować wraz z rubinowym templariuszem Kosmicznego Ojca w postaci wirujących oktaedrycznych form geometrycznych, które przekształcają się w kod symbolu światła Koła Dharmy na Szlachetnej Ośmiorakiej Ścieżce. Budda Kosmicznego Słońca Białego Ognia, Budda Niebieskiego Melchizedeka Logosu wszechświatowego oświecenia, jest emanacją potrójnych słonecznych męskich odpowiedników trzech postaci Tary, Kosmicznej Matki Elaysy, w których pływa Pięciu Buddów Mądrości wraz z niebiańską hierarchią bodhisattwów. rozświetlonych przez Jego Kosmiczne Słońce. W buddyzmie tybetańskim to Vairocana trzyma Koło Dharmy. Jest on ucieleśnieniem Wszystkiego Co Jest, Słonecznym Białym Ogniem Kosmicznego Ojca, które duchowy poszukiwacz może znaleźć w prawdach moralnych Wszechświata poprzez Szlachetną Ośmioraką Ścieżkę.

Słoneczny Biały Ogień Kosmicznego Ojca jest najpotężniejszą emanacją Kosmicznej Prawdy występującą we wszystkich rzeczach w całkowicie niewyobrażalnych skalach. Wszystko to, co nie rezonuje z Bożą Prawdą, co jest wyjątkowo negatywne i duchowo obelżywe wobec życia - kiedy ta negatywność zostanie wystawiona na działanie Białego Ognia Słonecznego, natychmiast zamienia się w pył niczym eksplozja nuklearna. Wyjątkiem jest to, że w rezultacie żywe istoty Stwórcy nie poniosą przy tym żadnej szkody, to tak, jakby ta negatywna rzecz w ogóle nie istniała! Kosmiczny Ojciec uświadamia nam szokujące i surrealistyczne wydarzenia, które mogą nastąpić, gdy wszystko znika, i wskazuje nam, abyśmy szukali prawdy w swoim życiu, abyśmy się nie bali, ponieważ w miarę rozwoju duchowego nadal poszukiwali duchowej prawdy i komunii z Bogiem, aby naprawdę poznać siebie, a w Białym Ogniu Słonecznym zostaniemy oczyszczeni i duchowo uzdrowieni.


Prismatic Ornate Dharma Wheel gold1

Ten kod symbolu świetlnego ośmioszprychowego koła Vairocany jest osadzony w portalu planetarnym w Lincolnshire, który jest powiązany z inicjacją 11D słonecznego Chrystusa-Buddy w Albionie namaszczonego do wiecznego krystalicznego tęczowego ciała Logosu Słonecznego. Istnieje międzywymiarowy portal, który otwiera się na Niebieskie Smoki, łączące się z wewnętrznymi płaszczyznami kryształowych świątyń Syriusza B Maharaji, pomiędzy wirującymi ośmiościanami, które rzutują wiele tęczowych łuków z Wielkiej Niedźwiedzicy do przezroczystej piramidalnej góry ze szkła kryształowego.

Kompleks ten zdaje się przypominać Świętą Górę z trawiastym pagórkiem, gdzie ta kryształowa góra pełni funkcję transmitera arturiańskich okrągłych stołów, są to tęczowe mosty i tęczowe rundy mistrzów słonecznego promienia Rishich w Wielkiej Niedźwiedzicy. Są one aktywowane poprzez planetarne przesunięcie do słonecznego szablonu zodiakalnego, łącząc konstelacje gwiazd z wieloma innymi sieciami gwiazd/ słońc, przy czym wirujący ośmiościan jest podkreślany jako ważny etap Białego Słonecznego Ognia Kosmicznego Ojca i Kosmicznej świadomości Christos-Sophia przechodzących przez gwiezdne wrota Gruala, które budują ośmiokątny pryzmat dla Słonecznego Logosu, króla Artura. Gdy Kosmiczny Ojciec i chrystusowe słoneczne smoki Rishich wchodzą do naszej matrycy czasu z wrót Urana 8D, przemieszczając się przez warstwy Słonecznego Logosu 11D Aveyon, rozpalają pierwiastek Vairocana poprzez wirujące tęczowe ośmiokątne ciało słonecznego Chrystusa-Buddy, zakotwiczane przez słoneczne smocze skrzydła Paliadorian na półkuli północnej i południowej wokół planety.

Ta sekcja linii mocy ma bezpośredni portal, przez który wcieleni królowie Maji Graala mają dostęp do Khemalohatea obejmujący czasy przedatlantydzkie w Egipcie, a dodatkowo łączy się z alchemicznymi liniami czasu kodów Khem znalezionych w ciemnej materii dla budowy Eukatharisty wraz z przechowującym zapisy Zakonu Rubinowego rubinowym kryształem, który znajduje się pod wrotami słonecznymi w Egipcie. To wzywa kapłanów Melchizedeka Niebieskiego Płomienia i Templariuszy-Strażników Esseńczyków do aktywacji wewnętrznych kodów Khem w celu dalszego połączenia wszystkich astrologicznych zasad Galaktycznego Zodiaku, gdyż potrójne prądy tęczowego płomienia wpływają do ich osobistego plazmowego ciała świetlistego, budując planetarne ciało świetliste Albionu. Są to prawdziwi tęczowi Duchowi Wojownicy przebudzeni przez powrót Kosmicznego Ojca, i wydaje się, że ta aktywacja zachodzi w przypadku tych chrystusowych Gwiezdnych Nasion, które ucieleśniały tę samą tęczową konfigurację ciała Chrystusa-Buddy w innych wcieleniach.

Najdroższa Kosmiczna Matko i Kosmiczny Ojcze, obyś szybko odzyskał wszystko, co naprawdę jest Twoje w tym Stworzeniu, jako organiczna świadomość żywego Światła, czego pragnąłeś pierwotnie, jako jedno serce, jedna miłość i wszystkich w jedności. Kochamy Cię wszystkimi naszymi świętymi kryształowymi sercami.

Niech w tych chaotycznych i pełnych wyzwań czasach w waszych sercach, umysłach i ciałach gości pokój.

Proszę, weź z powyższego tekstu tylko to, co jest przydatne dla twojego duchowego wzrostu, a całą resztę odrzuć. Dziękuję za męstwo i odwagę bycia poszukiwaczem prawdy.

Jestem wolną, niezależną istotą boską! Do następnego spotkania pozostań na świetlistej ścieżce serca awatara Christosa Sophii.

Proszę bądźcie mili dla siebie i siebie nawzajem. GSF!

Z kochającym sercem, Lisa