strony





Wróżby i PrognozyPrzesłania MichałaPrzesłania MetatronaLisa ReneeAtlantydaInneO mnie

poniedziałek, 21 lipca 2014

ATLANTYDA – KRYSZTAŁY – GENEZA UPADKU I TRAUMY

Na początku kilka słów wyjaśnień dotyczących zagadnień związanych z Atlantydą i dlaczego się nim zajmuję. Otóż w tym roku tematowi przyświecają planety i aspekty pomiędzy nimi, otworzyło się astrologiczne okno. Przede wszystkim Neptun, który od pewnego czasu znajduje się w znaku Ryb i skłania nas podświadomie do przypominania sobie, tym bardziej że wszedł w ruch wsteczny. Na powierzchnię wypływają doświadczenia z poprzednich wcieleń upominając się o ich zrozumienie, odebranie lekcji i wybaczenie. Głównie chodzi o dramatyczne przeżycia związane z sukcesywnym, zachodzącym przez wiele tysiącleci, zatapianiem kontynentu (później wysp) Atlantydy. Niektórzy żyli tam wiele razy z nadzieją, że tym razem wszystko będzie dobrze, jednak doświadczali kolejnych porażek w taki czy inny sposób – jako ofiary lub kaci dla innych albo jako ofiary żywiołów Ziemi. Symbolem Atlantydy (oprócz zwiniętego węża) – przez wzgląd na Posejdona, jej władcę – jest trójząb, będący w astrologii symbolem planety Neptun. W aspekty z Neptunem wchodzą inne planety pokoleniowe, które jeszcze przez jakiś czas będą się rozluźniały i uściślały ułatwiając przypomnienie. Dlatego wykorzystując tę fazę w dziejach, aby każdy mógł odzyskać wewnętrzny spokój, wchłaniać i emitować więcej Światła oraz sukcesywnie podwyższać swoje wibracje, oraz aby mógł wznieść się na wyższy poziom świadomości, daję najpierw uproszczony wgląd w dzieje tego kontynentu, a następnie proponuję pracę z wewnętrzną pamięcią i emocjami, aby je zrozumieć i się od nich wyzwolić. Zrozumienie oznacza poszerzenie świadomości oraz duchową wolność. Informacje są uogólnione i zostały zaczerpnięte z przesłań archanioła Metatrona oraz z licznych książek związanych z tematyką Atlantydy.

ATLANTYDA – KRYSZTAŁY – GENEZA UPADKU I TRAUMY
1 CZĘŚĆ - GENEZA

Ziemia u swego zarania posiadała jeden kontynent, zwany Pangeą. Pierwsze istoty ludzkie, jakie tam się pojawiły, wyraźnie różniły się od współczesnych. Były bardziej eteryczne niż fizyczne, i dopiero uczyły się obcowania z materią. Polarianie posiadali duże, utkane z włókien światła korpusy, które z czasem coraz bardziej się zagęszczały. Wiadomo, że byli bezpłciowi, rozmnażali się przez podział - rozszczepianie. Później rozdzielili się na płeć żeńską i męską. Pierwsi ludzie mogli rozmnażać się również ze zwierzętami, czego echem mogą być znane z legend i baśni ludzko - zwierzęce hybrydy.

Pierwotny kontynent z biegiem okresów dziejowych uległ rozpadowi. Wtedy powstała Lemuria i Atlantyda. Lemuria istniała na Pacyfiku. Natura Lemurian, istot o drobnej budowie ciała, była filozoficzna i duchowa – żeńska. Zamieszkiwali pieczary, ponieważ w ich świecie żyły dinozaury, które uniemożliwiały budowanie domów. Lemurianie byli już bardziej materialni niż Polarianie, jednak bardziej eteryczni niż cywilizacje następujące po nich. Proces zagęszczania materii trwa do dziś, czyli nasze ciała są jeszcze bardziej materialne. Na początku doświadczania ziemskiego życia przez tych ludzi, Ziemię zaatakowały istoty z Kosmosu – Elektryczni, poszukujący planety do zasiedlenia. Obcy byli zaawansowani naukowo, czynili doświadczenia na ludziach i zwierzętach. Wojny z nimi trwały około 500 lat, po czym nastąpiło zawieszenie broni. Elektryczni odeszli (zdania na ten temat są podzielone), lecz obiecali, że kiedyś powrócą.

Kontynent Atlantydy powstał, kiedy wskutek przemieszczenia się płyt kontynentalnych pomiędzy Afryką i Europą a Amerykami, z ogromnej szczeliny morskiej wydostało się tak dużo lawy wulkanicznej, że po zastygnięciu utworzył się z niej ląd - ze skał bazaltowych uformował się Grzbiet Śródatlantycki – dziś ponownie zapadnięty. Kiedyś na Ziemi było również więcej lodowców, przez co odkryta była większa powierzchnia lądów. Początkowa wielkość Atlantydy jest porównywalna z łączną powierzchnią Europy i Rosji. Kraina została zasiedlona, ponieważ miała doskonałe warunki glebowe i klimatyczne, była bardzo urodzajna - mogła być postrzegana jako raj pełen cudnych kwiatów i smakowitych owoców. Ludzie tam żyjący na początku odżywiali się wyłącznie darami świata przyrody. Oprócz ludzi istniały tam istoty ludzko-zwierzęce, które w późniejszych czasach były przez niektórych wykorzystywane w bardzo brutalny sposób. Ze względu na konieczność ochrony przed niebezpiecznymi zwierzętami mieszkańcy przeważnie żyli w otoczonych murami miastach. Opowiadali o tym najwięksi mędrcy świata starożytnego.

Zdaniem Platona, na Atlantydzie mieszkał człowiek o imieniu Euenor, wraz z żoną Leukippą. Mieli córkę Klejto, w której zakochał się Posejdon. Kiedy z nią zamieszkał, wokół domu – na górze pośrodku wyspy - wzniósł ogrodzenie z muru i wypełnionych wodą rowów. Klejto pięciokrotnie urodziła bliźnięta. Najstarsze ze wszystkich dzieci nazywało się Atlas. Jemu właśnie Posejdon powierzył władzę. Jedna z siedmiu córek Atlasa miała na imię Atlantis. Dlatego ta kraina to Atlantyda, a morze wokół – Atlantyk. Posejdon podzielił terytorium Atlantydy na dziesięć części – po jednej dla każdego z synów. Atlas, a później kolejno jego potomek, był ich zwierzchnikiem. Na terenie zbudowanego później pałacu Posejdona z biegiem czasu wzniesiono niedostępną dla ludzi świątynię, otoczoną złotym murem z posągiem boga i kolumną, na której wyryto kodeks praw.

Według zebranej wiedzy (geologicznej, archeologicznej i channelingowej), historia pierwotnej Atlantydy zaczyna się datować około 100 000 lat przed naszą erą (niektóre źródła podają 200 000 lat), przeżywając cywilizacyjne wzloty i upadki. W tamtych czasach ludzie z Atlantydy bardzo silnie integrowali się z Ziemią oraz żyli we wzajemnej harmonii i poszanowaniu. Rozwinęli się naukowo, technicznie i ekspansywnie. Łączyli się telepatycznie z innymi cywilizacjami oraz z niebiańskimi istotami. Odbywali podróże astralne, uczyli się i sprowadzali na Ziemię fantastyczne technologie. Wykorzystywali kryształy oraz światło. Na Atlantydzie praktykowano techniczne podwyższanie wibracji, aby ludzie tam żyjący, kierowani przez kapłanów mających telepatyczny kontakt z Radą Kosmiczną, mogli funkcjonować w stanie niezakłóconej harmonii. Kapłani za pomocą mocy myśli potrafili materializować wszystko, co było potrzebne do wygodnego funkcjonowania w materii: pożywienie, odzież, pojazdy, domy, drogi. Przydatne do tego były ogromne kryształowe transpondery pomagające magazynować i transformować energię. Nad pierwotną Atlantydą był zainstalowany swoisty „parasol ochronny”. To stamtąd pochodzi przekonanie, że podczas anomalii pogodowych i zaćmień nie należy pracować z energiami, ponieważ wtedy zanika promieniowanie, które było w owych czasach wykorzystywane do przemieszczania się po liniach ziemskich meridianów za pomocą małych i większych dysków latających - tarcz antygrawitacyjnych. Kiedy promieniowanie zanikało, można było spaść i zrobić sobie krzywdę. Takie tarcze można jeszcze zobaczyć w archiwach pośród archeologicznych znalezisk.

Około 52 tysiące lat przed naszą erą postanowiono pozbyć się z planety wielkich groźnych zwierząt, ptaków i gadów, które terroryzowały ludność Ziemi. Zjechali się wtedy mędrcy z pięciu ras żyjących na planecie i ustalili, że trzeba temu zaradzić. Atlantydzi opracowali specjalne środki chemiczne. Używali ich skutecznie przez jakiś czas, niszcząc groźne drapieżniki. Nauka rozwijała coraz bardziej. Ludzie podzielili się na Dzieci Prawa Jedni, skupiające się na miłości, medytacjach i ezoteryce, oraz na Synów Beliala - popleczników Belzebuba praktykujących próżniactwo i rozkosze, kochających dobra materialne - pochodzących z pewnej ciemnej planety, która uległa zagładzie. Ci panowie materializmu przejmowali coraz większą kontrolę nad energią kryształów i cywilizacją. Po 2 tysiącach lat plan niszczenia bestii wymknął się spod kontroli, nastąpiła eksplozja chemikaliów i środków wybuchowych. Coś poszło nie tak - po cyklu udanych zastosowań broni niszczącej drapieżniki doszło do niepowodzenia i zniszczenia równowagi ekologicznej planety. Seria trzęsień Ziemi doprowadziła do rozpadu lądu i zatopienia jego części. Ziemia była po tym niestabilna przez około 1000 lat. Prawie całkiem została zniszczona Lemuria, jednak większość Atlantydy ocalała. Pozostały 3 duże wyspy i kilka małych. W następnych tysiącleciach kontynent rozpadł się po raz kolejny, powstało 5 większych i sporo mniejszych wysp. Cywilizacja powoli się odrodziła i stopniowo znów zaczęła dominować materialna i niemoralna władza. Planowano wykorzystywanie energii do celów militarnych. W ramach eksperymentu wysłano energię przez płaszcz Ziemi do jej wnętrza powodując kataklizm. Istnieje też inna teoria, mówiąca że tamte wydarzenia spowodowane zostały próbami z energią słoneczną magazynowaną w kryształach lub wojną z istotami innego gatunku zamieszkującymi planetę. Działo się to 28 tysięcy lat p.n.e. Podobno wtedy Ziemia straciła równowagę i dokonała dwukrotnego obrotu wokół własnej osi. Wskutek destabilizacji doszło do serii katastrof i przesunięcia ziemskiej osi. Nastała epoka lodowcowa, anomalia trwały na Ziemi 4000 lat. Jednak wskutek tego nastąpiło odsłonięcie dużych połaci lądu w kierunku Irlandii i Ameryk. Na tych nowych terenach powstały liczne ludzkie osady.

Za każdym razem kapłani i ludzie "duchowi" dużo wcześniej wiedzieli, że nastąpi kataklizm, dlatego zawczasu emigrowali do innych krajów, gdzie się osiedlali i rozpoczynali nowe życie. Po kolejnych katastrofach grupy uciekinierów przenosiły się na bardziej stabilny ląd. Jedni osiedlali się w Egipcie (również na terenach dziś zajmowanych przez pustynię, gdzie była słynna Złota Kraina), część lokowała się wokół Morza Śródziemnego i Morza Czarnego, część emigrowała do Mezopotamii i na kontynent azjatycki. Inne grupy przemieszczały się na kontynenty amerykańskie. Grupa kapłanów udała się też na tereny Wysp Brytyjskich. Po każdej zagładzie cywilizacja podnosiła się na nowo. Jednak społeczeństwo stawało się coraz bardziej dekadenckie. Wprawdzie były postępy związane z wykorzystywaniem energii słonecznej i atomowej, lecz energia kryształów była używana w sposób korupcyjny.

Trzecia seria katastrof - około 10 000 - 9500 lat p.n.e. - ostatecznie pogrzebała Atlantydę, po której pozostały Wyspy Kanaryjskie, Madera z wysepkami, Wyspy Azorskie, Wyspy Karaibskie i Wyspy Zielonego Przylądka. Powodem ostatniej katastrofy mógł być olbrzymi meteor lub część komety, która spadła na ten rejon Ziemi. Kolejna teoria mówi o wpływie 10-tej planety. Jeszcze inną opowiada archanioł Metatron, który sugeruje wypadek spowodowany przez upadek sztucznego księżyca Atlantydy. Tak czy inaczej, wskutek ogromnego kataklizmu najpierw pojawiła się katastrofalna powódź, a następnie ostatnia epoka lodowcowa. Gdy skończyła się epoka lodowcowa, spora część lądów uległa zatopieniu. Poważne kataklizmy i inne tragiczne globalne wydarzenia miały miejsce nadal do około 1000lat przed naszą erą.

Słynny Wielki Kryształ, który był motorem rozwoju Atlantydy podobno nadal tkwi i czasem się uaktywnia w rejonie Trójkąta Bermudzkiego. Ma to związek z kątem wzajemnego oddziaływania Słońca i Księżyca. Nadal istnieje energia emitowana w przestrzeń, wywołująca zadziwiające zjawiska – znikanie samolotów czy statków, które czasem powracają. Doświadczający takich zjawisk ludzie mieli koszmarne halucynacje, z którymi sobie nie radzili. Są tam również szczątki budowli, albo - według niektórych teorii – piramida, która służyła (wraz z istniejącą jeszcze sporą kolumną emitującą promieniowanie ultrafioletowe i wspomnianym kryształem) do odbierania i emitowania energii kosmicznej. Trójkąt Bermudzki mieści też, według poczynionych kilka lat temu odkryć za pomocą sonaru, zatopione miasto wraz z piramidami, z których największa ma długość boku 300 metrów i jest wykonana z materiału podobnego do szkła. Zatopioną piramidę o wysokości 240 metrów odkryto również w okolicy Bimini około 1970 roku, zgodnie z zapowiedziami Edgara Cayce`go – wraz ze starymi drzewami, których wiek datowany jest na około 12 000 lat, kamienną drogą i marmurowymi kolumnami. W piramidzie odnaleziono komnatę, w której z sufitu zwisały mosiężne pręty o długości około 8 centymetrów, a na ich końcach umieszczone były czerwone kamienie (prawdopodobnie rubiny lub rubin – są różne wersje tego odkrycia) – konstrukcja zwężała się w punkt. (Edgar Cayce twierdził, że rubiny były wykorzystywane do transmitowania promieni słonecznych i generowania potężnej energii. Ta po przejściu przez pryzmaty uruchamiała pewne urządzenia.) Poniżej tej konstrukcji stał okrągły kamień ze spiralnymi kręgami. Na nich posadowiona była rzeźba przedstawiająca wykute z brązu dłonie zdające się płonąć i przygasać, w których była umieszczona kryształowa kula. Zabrał ją odkrywca piramidy, dr Ray Brown i przez kilka lat nie ujawniał tego znaleziska w obawie, że zostanie mu odebrane. Jednak później pokazał je światu i pozwolił na przeprowadzanie badań. We wnętrzu kuli widać trzy ustawione w rzędzie piramidy o różnej wysokości – pod innym kątem można zobaczyć patrzące oko. Niektórym osobom podczas medytacji udaje się ujrzeć czwartą piramidę. Kiedy patrzy się z boku, zamiast piramid widzi się rozpływające się linie. W pobliżu kuli daje się wyczuć lekki powiew powietrza. Niekiedy daje się również usłyszeć głosy, manifestacje światła i coś, czego osoby tego doświadczające, nie potrafią opisać. Magnetyzują się przy niej metale, a wskazówka kompasu obraca się w jej kierunku. Historia odkrycia piramidy została przedstawiona w filmie telewizyjnym "In search of... Atlantis" (lecz nie kompletnie). W tamtych okolicach znajduje się wiele fantastycznych ruin, są one penetrowane przez poszukiwaczy skarbów i przygód, jednak jedne są trudno dostępne ze względu na zalegający piasek i muł, zaś inne - z powodu większej głębokości.

Jednak w późniejszych latach udało się znaleźć tam coś jeszcze: mapy nieba, rysunki orbit planet (głównie Jowisza i Saturna). A największym odkryciem były hermetycznie zamknięte pojemniki z jakąś organiczną materią. Nie ujawniono dotąd miejsca, w którym dokonano odkrycia ani wyników badań owej materii. Właśnie w okolicach Bimini, według Cayce`go, znajduje się jedna z bibliotek z zachowaną spuścizną Atlantydy i historii ludzkości. Inne takie miejsca są na półwyspie Jukatan, pod Sfinksem oraz na którejś z wysp na południowym Atlantyku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz